Prokuratura czy komisja śledcza? Ekspert o pomysłach na wyjaśnienie afery Zondacrypto
Prokuratura prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości na giełdzie Zondacrypto, przez co tysiące osób mogły w sumie stracić nawet 500 mln zł. - Dotarcie do tego będzie trudne, czasochłonne, będzie wymagało współpracy ze służbami innych państw. Coś prokuratura będzie próbowała zrobić, ale byłbym mocno co do tego sceptyczny - komentował w TOK FM Maciej Czapluk.
Część pracowników Zondacrypto dostała wypowiedzenia, maile i inne kanały komunikacji firmy nie działają, a prezes - jak poinformował portal Money.pl - jest nieuchwytny. Według szacunków, zaległości giełdy wobec klientów mogą w sumie wynosić pół miliarda złotych, a poszkodowanych jest kilkadziesiąt tysięcy. W sprawie toczy się śledztwo.
- Sceptycznie podchodziłbym do ewentualnego sukcesu takiego śledztwa - mówił w "TOK 360" Maciej Czapluk z Polityki Insight. - To wynika - po pierwsze - ze struktury, w jakiej ta firma działa. Ona prowadzi działalność w Polsce, natomiast główne spółki-matki (...) są zarejestrowane w innych krajach, a to w Estonii, a to gdzieś na Malcie, jakiś komponent jest w Szwajcarii - wymieniał.
Dlatego - jak podkreślił - "dotarcie do tego będzie trudne, czasochłonne, będzie wymagało współpracy ze służbami innych państw". - Dodatkowo pan Kral (Przemysław, założyciel i prezes Zondacrypto - red.) przebywa za granicą. Można założyć, że się do Polski prawdopodobnie nie wybiera. Coś prokuratura będzie próbowała zrobić, ale byłbym mocno co do tego sceptyczny - powtórzył rozmówca Adama Ozgi.
Dziennikarz TOK FM zasugerował, że sprawą mogłaby zająć się komisja śledcza. - To mogłoby posłużyć politycznym celom, czyli pokazaniu po raz kolejny związku tej firmy z politykami prawicy czy ogólnie środowiskiem prawicy. Dzięki temu wykazanie, że za problemami kilkudziesięciu tysięcy osób stoi środowisko prawicy. Tam się pojawiają wątki Konfederacji, PiS i pana prezydenta - mówił Czapluk. Pytanie jednak, czy znaleźliby się kompetentni i chętni do uczestnictwa w pracach komisji. - Być może się przekonamy - podsumował ekspert z Polityki Insight.
Źródło: TOK FM