,
Obserwuj
Łódzkie

Zauważył pijanego kierowcę i wezwał policję. W alkomacie zabrakło skali

1 min. czytania
02.05.2024 14:17
Policjanci z Sieradza (Łódzkie) zatrzymali w poniedziałek 38-letniego kierowcę renault, który przyjechał na stację paliw, mając w organizmie ponad 4,3 promila alkoholu. Mundurowych wezwał zaniepokojony stanem mężczyzny pracownik stacji.
|
|
fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 29 kwietnia po godzinnie 19.. Pracownik jednej ze stacji benzynowych na obrzeżach Sieradza zauważył dziwne zachowanie kierowcy renaulta. Mężczyzna, choć miał włączony prawy kierunkowskaz, skręcił w lewo i zaparkował naprzeciwko stacji, po czym wyszedł z pojazdu. Świadek od razu spostrzegł, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu, a krótka rozmowa tylko potwierdziła jego przypuszczenia. Po nieudanej próbie odebrania kluczyków do samochodu świadek zawiadomił policję.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z sieradzkiej drogówki. Okazało się, że renaultem kierował 38-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Na alkomacie mobilnym zabrakło skali, co wskazywało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 4 promile alkoholu. Mundurowi zatrzymali 38-latka, po czym przewieźli do komendy, gdzie powtórzono badanie alkomatem stacjonarnym. Urządzenie wskazało obecność 4,3 promila alkoholu w organizmie.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz wysoka kara pieniężna.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>