,
Obserwuj
Polska

Prof. Ewa Łętowska wspomina w TOK FM prof. Adama Strzembosza. "Okazał się bardzo przewidujący"

2 min. czytania
10.10.2025 19:10

- Wskazywał przede wszystkim poważne traktowanie spraw, które obecnie, w tym nawale słowotoku, są traktowane bardzo instrumentalnie - mówiła w TOK FM prof. Ewa Łętowska o zmarłym byłym pierwszym prezesie Sądu Najwyższego prof. Adamie Strzemboszu. Oceniła, że "stałość poglądów i przenikliwość w sprawach praworządności są elementem sukcesu w postrzeganiu go jako autorytetu".

fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Profesor Adam Strzembosz zmarł w wieku 95 lat;
  • Strzembosz był m.in. pierwszym prezesem Sądu Najwyższego i wiceministrem sprawiedliwości. Został odznaczony Orderem Orła Białego;
  • Prof. Ewa Łętowska podkreślała w TOK FM znaczenie jego wierności zasadom praworządności.

W piątek w wieku 95 lat zmarł profesor Adam Strzembosz. Był wybitnym prawnikiem, w przeszłości m.in. wiceministrem sprawiedliwości w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, pierwszym prezesem Sądu Najwyższego i przewodniczącym Trybunału Stanu i przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Został odznaczony Orderem Orła Białego, Krzyżem Wielkim Polonia Restituta oraz Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nazwał prof. Strzembosza "legendą polskiego wymiaru sprawiedliwości".

Jak podkreślała w TOK FM prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, była Rzeczniczka Praw Obywatelskich, prof. Strzembosz "wskazywał przede wszystkim poważne traktowanie spraw, które obecnie, w tym nawale słowotoku, są traktowane bardzo instrumentalnie". - Sądownictwo, wymiar sprawiedliwości, same zasady prawa - wyliczała. - Ta autentyczność i jednocześnie powaga i skromność, z którą on to robił, wywoływała bardzo duże wrażenie - przyznała.

- Ja bliżej zetknęłam się z nim dopiero wówczas, gdy był pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, a ja Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Akurat specjalnie nie był admiratorem stylu, w jaki prowadziłam tę działalność - wspominała prof. Łętowska. - Nie byłam ze środowiska, które było wtedy bliskie profesorowi Strzemboszowi. W związku z tym traktował mnie z pewną nieufnością, ale w tej chwili to nie ma już absolutnie żadnego znaczenia. Na pewno cel był wspólny: szacunek dla prawa - mówiła.

"Stałość poglądów i przenikliwość w sprawach praworządności"

Według rozmówczyni Macieja Kluczki prof. Strzembosz "okazał się bardzo przewidujący". - Ten pogląd, że przyczyną naszych kłopotów z praworządnością jest złamanie podziału władzy i zrobienie kpin z instytucji wymiaru sprawiedliwości, to bardzo trafna diagnoza - powiedziała. - Myślę, że w gruncie rzeczy postępujemy tak, jak zmarły chciałby, żeby jakoś tę praworządność u nas naprawić - oceniła w "Wywiadzie Politycznym".

- To, że jest głęboko prawdziwe, co mówił profesor Strzembosz, niestety nie przekłada się na to, że jest powszechnie aprobowane. Może właśnie dlatego stałość poglądów i przenikliwość w sprawach praworządności są elementem sukcesu w postrzeganiu go jako autorytetu - stwierdziła prof. Łętowska. - To pojęcie ogromnie się zdewaluowało, a to jest bardzo proste. Trzeba wierzyć w pewne zasady i dostatecznie długo dawać im świadectwo swoim zachowaniem - dodała.

Źródło: TOK FM