Krzywonos "pajacowała" przy książkach, dziś namawia do oddawania
- Chodzi o to by zebrać książki, których nasze dzieci już nie czytają i zostawić je na przykład w aptece czy sklepie obuwniczym - tłumaczy organizator Stanisław Kalicki - W czasie kiedy rodzic robi zakupy, dziecko szuka sobie książki, która mu się najbardziej podoba. To może zorganizować każdy - dodaje. - Nam udało się wciągnąć do akcji jedną z sieci hipermarketów, książek można szukać w dziesięciu centrach handlowych w Polsce.
- To nic nie kosztuje, podarowanie książki dzieciom, których na to nie stać jest piękne - przyznaje Henryka Krzywonos, która prowadząc rodzinny dom dziecka z książką w ręku wychowywała dwanaścioro dzieci. - Dzieci przychodziły małe, ja siedziałam, pajacowałam przy tych książkach i to im się podwójnie podobało - śmieje się - czytajmy dzieciom kiedy idą spać, jeśli w dzień przeżywają jakieś koszmary a wieczorem czytamy im o miłych fajnych rzeczach budzimy w nich spokój i dobry sen.
- Przepiękne ilustracje - dodaje legenda "Solidarności" przeglądając książki zebrane przez dzieci ze szkoły na Zaspie - Kiedyś, bardzo zazdrościliśmy gdy ktoś taką miał. Dzisiaj nie trzeba się o nie zabijać, one po prostu leżą. Mam nadzieję ze ta akcja będzie prowadzona jeszcze wiele razy.