,
Obserwuj
Wielkopolskie

Poznań ma własny sposób na walkę z fake newsami. Włączy radio w komunikacji miejskiej

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
12.09.2025 14:45

Prezydent Poznania wpadł na nietypowy sposób walki z dezinformacją. Chce, by pasażerowie autobusów i tramwajów co godzinę słyszeli serwis informacyjny, ale tylko ten z radia publicznego.

fot. East News/ Łukasz Gdak
  • Władze Poznania chcą, aby w tramwajach i autobusach regularnie emitowano serwisy informacyjne Polskiego Radia, mimo że nie przeprowadzono jeszcze przetargu na tę usługę;
  • Prezydent Jacek Jaśkowiak tłumaczy inicjatywę koniecznością budowania zaufania mieszkańców w obliczu działań dezinformacyjnych przypisywanych Rosji;
  • Jednocześnie rząd i eksperci ostrzegają, że rosyjska narracja silnie przenika media społecznościowe, m.in. w związku z atakiem dronów na Polskę.

W Poznaniu słychać około 20 stacji radiowych. Prezydent miasta Jacek Jaśkowiak (Platforma Obywatelska) nie ukrywa, że będzie to także reklama jednego nadawcy - Radia Poznań. Media publiczne inaczej niż nadawcy komercyjni już teraz pobierają pieniądze i z abonamentu i z budżetu państwa. - To też jest pewnego rodzaju promocja stacji, także tutaj te korzyści są obopólne - podkreślił prezydent Poznania w rozmowie z reporterem TOK FM Piotrem Jaśkowiakiem. Przetargu na taką usługę nie było, choć władze obiecują przeprowadzić analizę prawną, by wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Zdaniem władz miasta Rosja próbuje podważyć zaufanie obywateli do władzy i trzeba temu przeciwdziałać. - Musimy bardzo uważać na te przedstawienia władzy, czy to lokalnej, czy krajowej w takim, a nie innym świetle, żeby mieszkańcy mieli do niej zaufanie - tłumaczył Jacek Jaśkowiak.

Niemal od początku rządów obecnej koalicji media publiczne są w likwidacji. Ich kierownictwo wskazuje rząd. 

Redakcja poleca

Dezinformacja o dronach nad Polską. Wnioski z raportu Res Futura

W nocy z wtorku na środę, podczas ataku Rosji na Ukrainę, polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez drony. Według dotychczasowych informacji doszło do 19 naruszeń, a drony stanowiące bezpośrednie zagrożenie zostały zestrzelone. 

Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura przeanalizował reakcje użytkowników najpopularniejszych platform społecznościowych na to wydarzenie. Według nich w ponad 60 proc. komentarze skupiające się wokół ataku dronów zawierają elementy rosyjskiej narracji, a przekazy są widoczne w różnych grupach społecznych.

W sieci powtarzane są nieprawdziwe tezy oskarżające Ukrainę o incydent, sugerujące prowokację, przekierowanie dronów oraz brak ostrzeżenia lub celową eskalację. Do tych zarzutów odniósł się w środę podczas konferencji prasowej minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Zaznaczył, że Polska jest celem działań hybrydowych w obszarze dezinformacji, a jedną z głównych narracji powielanych przez rosyjskie źródła jest próba przerzucenia odpowiedzialności za naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej na stronę ukraińską. - Ukraina nie wciąga Polski do wojny. Ci, którzy twierdzą inaczej, kłamią. To Rosja odpowiada za ten atak - podkreślił Gawkowski.

Posłuchaj:

Źródła: TOK FM/PAP/Katarzyna Rogowska - tokfm.pl