Polscy turyści utknęli na Korfu. "Dantejskie sceny"
Z powodu gwałtownej burzy grupa polskich turystów utknęła na Korfu - podaje RMF FM. Według jednej ze słuchaczek "nikt o niczym nie informuje, ludzie nie wiedzą, co mają dalej robić". Organizator wycieczki biuro podróży Grecos zapewnia, że "zrobiło wszystko, aby jak najsprawniej skoordynować komunikację z przewoźnikami i klientami".
Wiele samolotów zostało przekierowanych do Aten i Solonik w wyniku gwałtownej burzy, jaka przeszła w sobotę przez grecką wyspę. Polscy turyści mają problem z powrotem do kraju.
- Miał być lot o trzynastej, ale został odwołany. Nigdzie na tablicach nie ma informacji o kolejnych, nikt o niczym nie informuje. Tam jest po prostu dramat, ludzie płaczą, dzieją się sceny dantejskie - powiedziała RMF FM jedna ze słuchaczek.
Biuro podróży: Nie było żadnych incydentów
Radio skontaktowało się z przedstawicielem biura Grecos, organizatorem wycieczki. Wiceprezes firmy Janusz Śmigielski podkreślił, że sytuacja jest efektem wyjątkowo trudnych warunków pogodowych i dotyczy wszystkich przewoźników obsługujących loty z Korfu. W sobotę lotnisko przez kilka godzin było zamknięte.
W niedzielę - jak przekazał - pasażerowie zostali ponownie odprawieni i obecnie czekają na pierwszy wolny korytarz powietrzny. "Nasi pracownicy cały czas byli obecni przy odprawie i informowali turystów na bieżąco. Wszystko odbyło się spokojnie i zgodnie z procedurami. Nie było żadnych incydentów" - przekonywał, cytowany przez RMF FM.
Dodał, że port lotniczy "pracuje nad tym, by jak najszybciej i bezpiecznie wysłać pasażerów do portów docelowych".
"Zrobiliśmy wszystko, aby jak najsprawniej skoordynować komunikację z przewoźnikami i klientami. Przy tego typu zjawiskach jesteśmy zależni od decyzji linii lotniczych i kontroli lotów. Na tę chwilę z czterech samolotów, które mieliśmy na Korfu (w dniu wczorajszym), trzy odbyły już swoje loty z pasażerami. Czwarty samolot jest aktualnie w powietrzu i wraca do kraju" - przekazał Janusz Śmigielski.