,
Obserwuj
Świat

Kolejna grecka wyspa walczy z ogniem. "Wybucha 60-70 pożarów dziennie"

Aneta Malinowska, PAP
4 min. czytania
24.07.2023 13:57
Korfu jest kolejną grecką wyspą, którą pustoszą pożary. W niedzielę władze nakazały ewakuację pięciu miejscowości. Z wyspy ewakuowano w nocy prawie 2500 osób - poinformowała straż pożarna.
|
|
fot. Argyris Mantikos / AP / AP

Grecka Służba Komunikacji Kryzysowej wydała nakaz ewakuacji ludności ze znajdujących się na wyspie Korfu miejscowości: Santa, Megoula, Porta, Palia Perithia oraz Sinies. Ich mieszkańcy mają się udać do rybackiej wioski Kasiopi. Portal greekcitytimes nie podaje więcej szczegółów, informuje tylko o tym, że pożar wybuchł w niedzielę.

Również w niedzielę poinformowano o pożarach na drugiej co do wielkości wyspie Grecji - Eubei. Tam także władze nakazały ewakuację pięciu wiosek.

Pożary na Korfu. Ewakuowano prawie 2500 osób

Na Korfu zarządzono nocą "prewencyjną ewakuację 2466 osób" - powiedział AFP przedstawiciel straży pożarnej Janis Artopios, podkreślając, że do tej pory na wyspie nie zostały zniszczone przez ogień żadne domy ani hotele.

Korfu to kolejna grecka wyspa, na której ogień wymusza ewakuację ludzi. Największe pożary szaleją od kilku dni na Rodos, którą opuścić musiało ponad 30 tys. osób. Greckie władze twierdzą, że była to największa ewakuacja w historii kraju. Rząd w Atenach powołał specjalny sztab kryzysowy, który ma za zadanie kierować akcją ewakuacji zagranicznych turystów.

Skrajne zagrożenie pożarowe (kategoria ryzyka 5) przewidywane jest w poniedziałek w regionach: Attyka, Grecja Środkowa, Peloponez, Grecja Zachodnia i Wyspy Egejskie Południowe, w tym Rodos. W ośmiu innych greckich regionach zagrożenie pożarowe oceniono jako "bardzo wysokie", co jest równoznaczne z kategorią ryzyka 4.

Kostas Cigas, przewodniczący greckiego związku oficerów straży pożarnej, powiedział w rozmowie z ERT, że "od zeszłego poniedziałku wybucha ok. 60-70 pożarów dziennie, co oznacza 420 w ciągu całego tygodnia".

Cigas stwierdził, że przyczyną, dla której kraj płonie już drugi tydzień, jest kombinacja silnych wiatrów, niskiej wilgotności, suszy oraz nieprawidłowo prowadzonej polityki prewencyjnej. - Gdyby prewencja (w zakresie pożarów) była w naszym kraju na innym poziomie i w innym zakresie, nie mielibyśmy tych problemów - podsumował Cigas.

W wielu regionach Grecji temperatury przekraczały w ubiegłym tygodniu 40 stopni Celsjusza.

'Monitorujemy sytuację polskich turystów na Eubei i Korfu oraz dotyczącą powrotu do Polski z Rodos'

Na razie nie ma informacji o potrzebach ewakuacyjnych z innych miejsc w Grecji niż Rodos, ale nie jest wykluczone, że to się jeszcze zmieni. Monitorujemy sytuację polskich turystów na Eubei i Korfu oraz ws. powrotu do Polski z Rodos - przekazał PAP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Jabłoński przypomniał, że wszyscy polscy obywatele, którzy byli na wyjazdach zorganizowanych na Rodos, zostali ewakuowani i przemieszczeni w bezpieczne miejsce. Jeśli mowa o ich powrocie do Polski - zaznaczył - sprawę monitoruje sztab zwołany przez MSZ oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki, w porozumieniu z przedstawicielami biur podróży.

- Mieliśmy informacje, że te biura już dzisiaj nawet organizują powroty do Polski, wczoraj wieczorem podawano informacje o wolnych miejscach w części samolotów - zaznaczył.

Jabłoński zauważył, że "może czasami tak być, że jest problem z kontaktem z rezydentami, bo oni dostają obecnie masę telefonów i pewnie ciężko jest się do nich dodzwonić". Według niego transport na lotniska działa, a "większym problemem obecnie jest ustalenie, co kiedy się dzieje, bo część tych lotów była zaplanowana na później, a biura podróży to w miarę możliwości przekładają na wcześniejsze terminy".

- Na ten moment widzimy, że sprawa posuwa się do przodu. Jest część osób, która wróciła do swoich hoteli, bo w niektórych miejscach sytuacja została opanowana na tyle, że służby greckie pozwoliły na powrót. Niektórzy wrócili zebrać swoje rzeczy, ale też mogą w miarę komfortowych warunkach poczekać na lot - powiedział.

- I będziemy patrzeć na to, co się będzie działo dalej. Jeśli sytuacja będzie cały czas niestabilna, to oczywiście będzie pewnie większa liczba osób do ewakuacji, jeśli uda się ją ustabilizować, to niektórzy być może uznają, że te dwa, trzy dni będą chcieli tam zostać - powiedział wiceminister. Jak podkreślił, sytuacja związana z pożarami w Grecji cały czas się zmienia, dlatego cały czas utrzymywana jest "gorąca linia" z Grekami. Jak podkreślił kwestia powrotu turystów do kraju to zadanie przede wszystkim biur podróży.

- Oni mają ubezpieczenie, działają na podstawie udzielonych im zezwoleń, mają te obowiązki i to one powinny je zrealizować, szczególnie że na razie - z tego co wiemy - takie możliwości są - zauważył Jabłoński.

Dopytywany o inne miejsca w Grecji, gdzie przebywają polscy turyści, a lokalne władze informują o pożarach czy rosnącym zagrożeniu, wiceszef MSZ powiedział, że "na razie nie ma informacji o bardzo licznych ewakuacjach czy potrzebach ewakuacyjnych z innych miejsc w Grecji, ale nie jest wykluczone, że w najbliższych godzinach to się będzie zmieniało".

- To są pożary bardzo szybko się rozpowszechniające. Mamy w tej chwili taki sygnał, że być może takimi miejscami będą Eubea i Korfu - to dwie nowe lokalizacje, o których informowano. Dziś na bieżąco monitorujemy, co tam się dzieje i będziemy działać stosownie do potrzeb - zapewnił Jabłoński.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>