,
Obserwuj
Świat

Kolejna próba zamachu na Donalda Trumpa. "Kompromitacja Secret Service"

2 min. czytania
17.09.2024 19:33
W USA miało dojść do udaremnienia kolejnej próby zamachu na Donalda Trumpa. - To, że wydarzyło się to na polu golfowym spowodowało, że poniosła się wieść, że Trump zajmuje się luksusowymi rozrywkami. To nie jest korzystna dla niego wiadomość - oceniła w TOK FM prof. Małgorzata Zachara-Szymańska.
|
|
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Policja na Florydzie w niedzielę zatrzymała mężczyznę, który prawdopodobnie zamierzał przeprowadzić zamach na życie byłego prezydenta Donalda Trumpa - poinformowali przedstawiciele organów ścigania. Potencjalny zamachowiec ukrył się w krzakach koło pola golfowego, na którym grał kandydat Republikanów. Według śledczych, mężczyzna był w odległości 300-500 metrów od byłego prezydenta i miał wymierzoną w niego lufę karabinu. Zauważyło go Secret Service i oddało w jego stronę ok. 5-6 strzałów.

Kolejna próba zamachu na Trumpa. 'Kompromitacja Secret Service'

To już kolejna próba zamachu na Trumpa. W lipcu kandydat Republikanów został postrzelony w ucho na wiecu w Pensylwanii.

Zdaniem prof. Małgorzaty Zachary-Szymańskiej świadczy to o nieudolności amerykańskich służb. - To druga z kolei w bardzo krótkim czasie kompromitacja Secret Service. Bo cały świat był świadkiem tego zamachu na wiecu. Ochrona Trumpa powinna zostać rozbudowana od tego momentu. Wiemy, że były konsekwencje i szefowa Secret Service podała się wówczas do dymisji. I teraz kolejna próba zamachu. Pytanie co z tego wyniknie. Czy znowu osoba, która stoi na czele służb poda się do dymisji? Czy to cokolwiek zmieni? - mówiła w 'Przedpołudniu Radia TOK FM' badaczka stosunków międzynarodowych.

Według rozmówczyni Przemysława Iwańczyka to jednak nie jedyny powód zwiększenia niebezpieczeństwa wokół byłego prezydenta USA. - Przemoc stała się narzędziem realizowania polityki. Te komunikaty, które płyną paradoksalnie przede wszystkim ze strony Republikańskiej, trochę spowodowały taką reakcję, którą moglibyśmy podsumować przysłowiem: 'Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę' - oceniła prof. Zachara-Szymańska.

Jak przypomniała, Trump legitymizuje przemoc przynajmniej od momentu szturmu na Kapitol. - I to ma swoje bardzo realne konsekwencje. Szczęśliwie się złożyło, że ta kula Donalda Trumpa nie dosięgła, bo znów była blisko - powiedziała ekspertka z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ.

Politycy i debaty. Co w USA decyduje o wygraniu wyborów? [NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI]

Zamach nie pomoże Trumpowi w kampanii?

Wybory w Stanach Zjednoczonych odbędą się już w listopadzie. A - zdaniem gościni TOK FM - po wycofaniu się z prezydenckiego wyścigu Joe Bidena, Trump jest mało aktywny i znajduje się w defensywie. - Żeby zwiększyć swoje szanse powinien wykonać kilka strategicznych ruchów. Może niezręcznie o tym mówić, bo zamach polega na tym, że jeden człowiek chce pozbawić życia drugiego, ale to, że wydarzyło się to na polu golfowym spowodowało, że znowu poniosła się wieść, że Donald Trump zajmuje się luksusowymi rozrywkami. Zamiast dniami i nocami myśleć o przyszłości kraju. To nie jest do końca korzystna dla niego wiadomość - podsumowała prof. Zachara-Szymańska.

Posłuchaj podcastu!