Urzędnicy na lekach uspokajających. "Kilka dni potem zapytał: wzięła pani dzisiaj proszki?" [FOLWARK, odc. 4]
Jedna z urzędniczek, które odeszły z ratusza opowiedziała, że powiedziała kiedyś burmistrzowi, że jest spora grupa pracowników, którzy są na środkach uspokajających. "Za kilka dni przyszedł i mnie zapytał: wzięła pani dzisiaj proszki?"
W czwartym odcinku serialu "Folwark" również o dziwnych, pełnych gróźb anonimach, które radni otrzymali w dniu głosowania nad wotum zaufania dla burmistrza. Wielu z nich zdecydowało się je upublicznić. Listy jednoznacznie namawiały do głosowania "za" burmistrzem. On sam stwierdził, że anonimy to akcja wymierzona w niego.
Wszystko, o czym opowiada serial "Folwark", dzieje się naprawdę. Tu i teraz. W Polsce. W Kaliszu Pomorskim, małym miasteczku na Pomorzu Zachodnim. Michał Janczura jedzie tam zaalarmowany przez byłych i obecnych pracowników miejskiego ratusza. Przez ponad pół roku zbiera materiały i rozmawia z ludźmi. Przez ten czas odkrywa, jak funkcjonuje ta mała społeczność. "Folwark" to opowieść nie tylko o Kaliszu Pomorskim, ale o życiu i zależnościach w małym miasteczku. Okazuje się, że tam, gdzie nie ma mediów i żadnej kontroli, władza może więcej.
Wszystkie odcinki serialu znajdziesz tutaj >>
Kolejne odcinki serialu we wtorki o 12:00 na tokfm.pl i w aplikacji TOK FM.