,
Obserwuj
Świat

Burza po zabójstwie Henry’ego Nowaka. "Politycy skrajnej prawicy próbują to wykorzystać do podjudzania"

2 min. czytania
08.06.2026 20:06

Jakie są wymiary burzy po zabójstwie Henry'ego Nowaka i do czego może doprowadzić cała debata? - Nigel Farage i jego poplecznicy - nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale Elon Musk, też niektórzy polscy politycy, jak i politycy skrajnej prawicy w wielu innych krajach - bardzo umiejętnie próbują to niestety wykorzystać do podjudzania przeciwko samej migracji - mówił w TOK FM Łukasz Danel.

Zamieszki w Southampton po ujawnieniu nagrania
Zamieszki w Southampton po ujawnieniu nagrania
fot. Walls/SOPA Images/Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wymiary sporu po zabójstwie Henry'ego Nowaka?
  • Co może być efektem tragedii?

Osiemnastoletni Henry Nowak, brytyjski student polskiego pochodzenia, został śmiertelnie dźgnięty ceremonialnym nożem przez wyznawcę sikhizmu Vickruma Digwę. Policjanci uwierzyli sprawcy, który oskarżył Nowaka o rasistowski atak i zakuli tego drugiego w kajdanki, mimo że 18-latek mówił im, iż został ugodzony nożem i nie może oddychać. Wszystko działo się w grudniu ub.r., a sprawca od tamtej pory skazany na dożywotne pozbawienie wolności. Niedawno jednak ujawniono nagranie z policyjnej kamery, które wywołało międzynarodową burzę.

- Spór jest wielowymiarowy - mówił w "Zapytam inaczej" w TOK FM prof. Łukasz Danel z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Pierwszy wymiar to silne emocje wywołane przez nagrania. - Drugi wymiar to szeroka debata o politykach antyrasistowskich - dodał.

To także spór ideologiczny o to, czy instytucje publiczne powinny dążyć do równości wyników pomiędzy grupami, czy stosować identyczne zasady wobec wszystkich. Anna Piekutowska wskazywała, że w debacie zaczęła wszechobecna być teza, że mniejszości etniczne są przez policję preferencyjnie traktowane, bo funkcjonariusze byli skłonni uwierzyć sikhowi, a nie białemu Brytyjczykowi (tzw. two-tier policing).

- Wśród wytycznych dla brytyjskiej policji wychodzi się z założenia, że identyczne traktowanie nie zawsze prowadzi do sprawiedliwych rezultatów. Należy czasami uwzględnić pewne różnice między grupami, żeby osiągnąć bardziej wyrównane efekty - mówił Danel.

Przykład? W klasycznym podejściu dwie różne osoby są legitymowane zupełnie tak samo. Przy podejściu uwzględniającym różne doświadczenia społeczności, policja może uznać, że w jednej dzielnicy jest historycznie brak zaufania do policji, więc na rozmowę funkcjonariusze poświęcają więcej uwagi, czasu. - W tej sprawie jest to nadinterpretowane, że to miało właśnie doprowadzić bezpośrednio do tragicznej sytuacji - ocenił gość TOK FM.

Danel mówił, że reakcje rządu są mocno spóźnione. - Władze brytyjskie starają się ograniczać eskalację napięć, podkreślają, że ta sprawa nie powinna być wykorzystywana do antagonizowania całych społeczności, do sporów o imigrację. Bo Nigel Farage i jego poplecznicy - nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale Elon Musk, też niektórzy polscy politycy, jak i politycy skrajnej prawicy w wielu innych krajach - bardzo umiejętnie próbują to niestety wykorzystać do podjudzania przeciwko samej migracji - stwierdził Danel.

Źródło: TOK FM