Pół tysiąca skarg o naruszeniu RODO. "W niektórych szpitalach personel boi się podpisywać kroplówki"

Ponad pół tysiąca skarg w związku z RODO i 150 zgłoszeń naruszenia przepisów dotyczących przetwarzania danych osobowych odnotował w ciągu trzech tygodni Urząd Ochrony Danych Osobowych.

- W ostatnich latach rocznie dostawaliśmy około 3 tysięcy skarg. Jest niespełna miesiąc od stosowania nowych przepisów i mamy już 500 skarg. To jest bardzo dużo - przyznaje prawniczka Edyta Bielak-Jomy. Według szefowej Urzędu Ochrony Danych Osobowych tak duża liczba, po części wynika z nieznajomości nowych przepisów.

RODO a monitoring

Zdarza się, że przedszkola wydają albumy ze zdjęciami dzieci bez ich nazwisk. W niektórych szpitalach personel boi się podpisywać kroplówki lub próbki.

Zdaniem prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych to efekt niezrozumienia przepisów, a wraz z absurdami mnożą się też skargi.

- Wiele firm i instytucji bez refleksyjnie, bezsensu wydaje ogromne pieniądze na zupełnie niepotrzebne działania - mówi Edyta Bielak-Jomy, za przykład, podając monitoring w szkołach. - Licząc na to, że w tym czasie wykorzystają nasze wytyczne. Na przykład przedyskutują z pracownikami czy ze społecznością szkoły, czy chcą kamer, czy nie - tłumaczy.

Jednocześnie szefowa UODO przyznaje, że część przepisów jest rzeczywiście skomplikowana. W przypadku tych o monitoringu Urząd Ochrony Danych Osobowych rozpoczyna konsultacje, zawieszając ewentualne wyciąganie konsekwencji. Potrwają one do września.

Kościoły ze specjalnym traktowaniem

Co ciekawe, spod unijnych przepisów wyjęte są kościoły, pod warunkiem że do 2016 roku miały własne regulacje związane z ochroną prywatności.

- UE poszanowała autonomię kościołów. Nie możemy żądać od kościoła zmiany zasad istniejących od tysięcy lat - wyjaśniał na antenie Radia TOK FM dr Maciej Kawecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi, koordynator prac nad reformą ochrony danych osobowych w Ministerstwie Cyfryzacji.

- Są elementy RODO z punktu widzenia kościołów nieakceptowalne. Np. jednym z dogmatów Kościoła katolickiego jest niezbywalność członkostwa - tłumaczył. Z tego powodu Kościół nie musi respektować prawa do bycia zapomnianym. Dotyczy to nawet apostatów. - Mogę dokonać apostazji, ale to tylko potwierdzenie zerwania więzi, dla Kościoła cały czas jestem jego członkiem.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (65)
Pół tysiąca skarg o naruszeniu RODO. "W niektórych szpitalach personel boi się podpisywać kroplówki"
Zaloguj się
  • barbarakoss

    Oceniono 24 razy 22

    Halo! Redakacjo!
    W czwartym akapicie, przeczytajcie:
    „bez reflelsyjnie“ i „bezsensu“.
    Przeciez to jest bez sensu taka ortografia!

  • czerski.fake

    Oceniono 21 razy 15

    "Mogę dokonać apostazji, ale to tylko potwierdzenie zerwania więzi, dla Kościoła cały czas jestem jego członkiem" - i niech to stwierdzenie wezmą sobie do serca wszyscy ci, co na oślep chrzczą swoje pociechy...

  • meles-meles

    Oceniono 11 razy 9

    RODO to jest u mnie na śmietniku w kontenerze "Papier" jak sąsiedzi wyrzucają opakowania po paczkach które dowozi InPost, DHL i inne. Na etykiecie jest wszystko: nadawca, dane odbiorcy łącznie z mailem i adresem domowym, ludzie to po prostu wyrzucają do kubła.
    Kto zechce parę złotych zapłacić za dostęp do portalu z księgami wieczystymi - też dotrze do ciekawych danych, łącznie z kredytem na mieszkanie.

    Nie ma dziś czegoś takiego jako ochrona danych prywatnych i wrażliwych. Tam już po prostu nie ma czego chronić.

  • balerina53

    Oceniono 12 razy 8

    ....czy na nagrobkach też znikną nazwiska ?....czy na lekcjach będą wczytywane numery zamiast nazwisk ?....czy o już jakaś psychoza europejska...a może tylko nasza polska nadinterpretacja ?

  • Gość

    Oceniono 9 razy 7

    Czy RODO obowiązuje tylko w Polsce?
    Prosiłbym redakcję o artykuł o tym, jak sobie radzą z tym bałaganem w innych krajach.

  • magnus.arens

    Oceniono 11 razy 7

    Komu i czemu służyć ma ukrywanie się pod "czapką" RODO? Na pewno nie tzw. szarym ludziom, tylko różnym kombinatorom. W praktyce dla zwykłych ludzi to niczego nie zmieni, a ich dane będą sprzedawane i penetrowane tak jak dotychczas. Cała ta zadymka z RODO jest dla mnie warta śmiechu i niczego więcej. Jeśli sięgnąć do czasów PRL, to każdy znał swojego sąsiada z imienia i nazwiska i czym się zajmuje, z czego żyje, czy pracuje uczciwie, czy kradnie i kombinuje? Dzisiaj mieszkaniec bloku nie zna swoich sąsiadów, bo zakaz wywieszania spisu mieszkańców, nic o nich nie wie: czy w rodzinie dzieje się dobrze, czy źle? Czy mąż okłada żonę, dzieci? Nawet jeśli tak, to lepiej się nie wtrącać. Gdy się stanie coś złego policja, dziennikarze pytają się, gdzie byli sąsiedzi? Dzięki właśnie takim zmianom przepisów i ukrywaniem wszystkiego przyszło nam żyć w wyalienowanym społeczeństwie. Czy to jest lepsze? Szczerze wątpię!

  • dirk.gently

    Oceniono 7 razy 7

    "bez refleksyjnie, bezsensu"
    Polska język, trudna język.

  • brzucho-prezesa

    Oceniono 6 razy 6

    Jakim cudem prawo obejmuje wszystkich poza kościołem? Tym bardziej, że informacje o religii i przekonaniach są danymi wrażliwymi.

  • gazeta1960

    Oceniono 6 razy 6

    RODO RODEM, ale nie trzeba po nazwisku, aby kogoś poniżyć. Za czasów studenckich musieliśmy stawić się na badania okresowe. My - znaczy studenci wydziału mechanicznego, czyli prawie same samce. Ale nie do końca... W którymś momencie wyszła z gabinetu pielęgniarka i zaanonsowała: "TA PANI Z KIŁĄ PROSZĘ". Nazwiska nie podała, ale dziewczyna gdyby mogła, to stopiłaby się jak lód w lecie i wsiąknęła w podłogę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX