,
Obserwuj
Świat

List Zełenskiego do Putina. Będzie przełom? Wiceminister w TOK FM o scenariuszu koreańskim

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
05.06.2026 10:23

Zdaniem prof. Andrzeja Szeptyckiego Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej albo bez uwzględnienia polskiej wrażliwości historycznej, albo w przekonaniu, że Kijów nie musi tłumaczyć się ze swoich działań. Wiceminister nauki i szkolnictwa w TOK FM mówił też o liście prezydenta Ukrainy do Władimira Putina. 

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prezydent Ukrainy podjął decyzję o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej?
  • Czy list Zełenskiego do Putina przyniesie przełom ws. wojny?

Jak ocenił w "Poranku TOK FM" prof. Andrzej Szeptycki, prezydent Ukrainy podjął decyzję o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" ze względu na politykę wewnętrzną. - Być może również mając na uwadze pewne zmiany na arenie międzynarodowej, myślę tu o porozumieniu z Węgrami, o propozycji niemieckiej dotyczącej członkostwa stowarzyszonego (...). Ale w kontekście polskim podjął ją albo w pewnej beztrosce, albo w przekonaniu, że nikt nie będzie nam mówił co jest białe a co czarne - powiedział wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego. 

Dodał, że "to nie była decyzja antypolska w rozumieniu, że zrobimy Polakom na złość".

- Była to decyzja, która została podjęta albo bez zastanawiania się nad stanowiskiem Polski, albo bez przejmowania się nim. W tym sensie - na poziomie dyplomatycznym - myślę, że ktoś coś zawalił w Kijowie. Na pewno można to było - z perspektywy ukraińskiej  - inaczej rozegrać - dodał gość Jacka Żakowskiego.

Prof. Szeptycki podkreślał jednocześnie, że między bliskimi partnerami powinno obowiązywać większe wzajemne zrozumienie. 

Redakcja poleca

List Zełenskiego do Putina

Wołodymyr Zełenski poinformował w czwartek, że napisał otwarty list do Władimira Putina z propozycją spotkania i zakończenia wojny. Prezydenty Ukrainy napisał m.in. że wojna "nie ma rzeczywistego powodu i tak właśnie zapamięta ją historia".

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa zna treść listu Zełenskiego, a Putin zostanie o nim poinformowany w późniejszym czasie.

- Interpretuję to jako przekonanie Ukrainy o jej sukcesach na froncie, o tym, że Ukraina jest w stanie uderzać coraz głębiej w terytorium Rosji i Rosjanie widzą ukraińskie rakiety, drony spadające im na głowę w największych miastach, jak Moskwa i Petersburg. W tym kontekście Zełenski - mając dobrą kartę, otwiera kolejną turę rozgrywki - ocenił gość TOK FM. 

Przyznał, że nie wierzy jednak w trwałe rozwiązanie tego konfliktu w "perspektywie krótszej". Choć możliwe jest zakończenie walk.

- Scenariusz realistyczny to jest jakaś Korea, tego typu rozwiązanie, ale nie trwały pokój i pojednanie. Bo to uzupełnienie nie w tę strony między Rosją i Ukrainą zmierza - uważa prof. Szeptycki. 

Źródło: TOK FM, PAP, fot.