Ojciec Igora Stachowiaka chce wznowienia śledztwa. W TOK FM mówi o "matactwach"
Ojciec Igora Stachowiak powiedział w TOK FM, że chciałby, aby premier Donald Tusk powołał zespół ludzi, którzy wyjaśnią sprawę śmierci jego syna - Igora. Podkreślił, że "sprawa nie została do końca wyjaśniona". - Walczę tak naprawdę z państwem - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego domaga się ojciec Igora Stachowiaka od premier Donalda Tuska?
- Dlaczego krytykuje działania polityków w tej sprawie?
Igor Stachowiak zmarł w maju 2016 roku na komisariacie policji we Wrocławiu. W 2019 roku prawomocnie skazano na kary więzienia (2,5 oraz 2 lata) czterech policjantów, których sąd uznał za winnych przekroczenia uprawnień oraz znęcania się nad zatrzymanym. Stachowiak był m.in. rażony paralizatorem, duszony. Biegli uznali wówczas, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowa.
Ojciec Igora Stachowiak był gościem "Poranka TOK FM". W rozmowie z Jackiem Żakowskim mówił o nowych ekspertyzach, jakie się pojawiły. Jak podkreślił Maciej Stachowiak. po raz pierwszy biegła podpisała się pod ekspertyzą, bo w przypadku wcześniejszych dokumentów, nie można było poznać danych osób, które je przygotowały. Jak wynika z informacji ujawnionych przez Onet, biegła medyk sądowa Maria Rydzewska-Dudek twierdzi, że przyczyną zgonu Igora Stachowiaka było uduszenie gwałtowne.
- Pani dr Rydzewska-Dudek, wyraźnie wskazała, że (Igor Stachowiak) został uduszony. Dziennikarz Onetu - podpierając się opinią pani doktor - zapytał kolejnego biegłego, a on anonimowa, potwierdził jej opinię - mówił Maciej Stachowiak.
Śmierć Igora Stachowiaka. Gorzkie słowa ojca zmarłego mężczyzny
Rozmówca Jacka Żakowskiego krytycznie ocenił działania polityków, "którzy w tej chwili są przy władzy". - Jak trzeba przypomnieć sprawę Igora, to politycy bardzo chętnie (...) wykorzystują sprawę i mówią, że to się stało za rządów PiS-u - powiedział. I pytał: "Gdzie są te wszystkie obietnice przedwyborcze, które składał premier Tusk, że wszystkie krzywdy ludzkie zostaną naprawione".
- Mam wrażenie, że to jest sprawa tak głośna i ważna dla całego systemu, że należy po prostu obnażyć to, co się wydarzyło: matactwo prokuratorskie. Nawet w sądzie byliśmy torpedowani, gdy składaliśmy wnioski dowodowe, te rzeczy nie dochodziły do skutku - podkreślił.
Maciej Stachowiak powiedział, że oczekiwałby od premiera Tuska oddelegowania "zespołu ludzi, którzy tę sprawę wyjaśnią".
- I wreszcie byli policjanci zostaną skazani za to, co zrobili. Bo to w konsekwencji ich działania mój syn nie żyje. Sprawa nie została do końca wyjaśniona, bo oni (...) zostali skazani za przekroczenie uprawnień i znęcanie się, w polskim prawie nie ma tortur - przypomniał, podkreślając, że jego syn zmarł w wyniku "brutalnej interwencji" policjantów z Wrocławia.
Dodał, że rozmawiał ze znajomym sędzią, "od razu mi za sugerował w pierwszych dniach, że to jest zabójstwo z zamiarem ewentualnym i on co do tego nie ma żadnych wątpliwości". - Walczę tak naprawdę z państwem, bo mam wrażenie, że państwo broni się po prostu przed nami, my jesteśmy traktowani jak intruz. To jest dla mnie dziwne - powiedział gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM, Onet.pl, fot.Fot . Krzysztof Cwik / Agencja Wyborcza.pl