Watykańska wierchuszka zapomniała udzielić ostatniego namaszczenia umierającemu papieżowi. "Wielki labirynt"
Wierchuszka watykańska zapomniała przez to udzielić ostatniego namaszczenia umierającemu papieżowi. - Instytucja, która ginie w labiryntach przepisów, dekretów, postanowień prawa kanonicznego jednego, drugiego, trzeciego, a która gubi przekaz ewangeliczny - oceniał Arkadiusz Stempin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są największe przewiny Kościoła katolickiego zdaniem Arkadiusza Stempina?
- Co może spotkać Kościół w przyszłości?
Jakie są największe grzechy Kościoła katolickiego? O tym w "Półce z książkami" Anna Sobańda rozmawiała z Arkadiuszem Stempinem, współautorem (wraz z Arturem Nowakiem) książki "Imperium grzechu. Kronika zbrodni Kościoła".
- Grzechy czy przestępstwa wypływały z korelacji idei ewangelicznej założyciela z historycznymi uwarunkowaniami - mówił Stempin, politolog, watykanista, profesor Uczelni Korczaka w Warszawie.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi…
Quiz: Najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia. Sprawdź, co wiesz!
Jak jednak zaznaczył, nie było winą Kościoła instytucjonalnego, że przyszło mu funkcjonować w czasach, w których funkcjonował. - Późniejszy grzeszny Kościół nie miał absolutnie wpływu na to, że powstał w I wieku naszej ery, kształtował się w ramach rywalizacji biskupstw w III, IV wieku, okrzepł w systemie feudalnym, zbratał się z kastą możnowładców w okresie średniowiecza. W sposób spuentowany powiem tak: pierwotni pacyfiści zamienili się w późniejszych czasach w kapelanów wojskowych - ocenił Stempin.
Labirynt przepisów
Co wymaga obecnie największych zmian? - Odbiurokratyzować Watykan. To jest struktura, która przypomina wielki labirynt władzy - mówił Stempin.
Jego zdaniem, "fenomenalnie" opisał to polski pisarz Tadeusz Breza w powieści "Urząd". - Instytucja, która ginie w labiryntach przepisów, dekretów, postanowień prawa kanonicznego jednego, drugiego, trzeciego, a która gubi przekaz ewangeliczny. Te proporcje próbował odwrócić papież Franciszek. Nie udało mu się to - podkreślił gość Anny Sobańdy.
Jak mówił Stempin, członkowie wierchuszki administracji watykańskiej byli tak "pochłonięci endogeniczną biurokracją", że zapomnieli choćby udzielić ostatniego namaszczenia Janowi Pawłowi I.
Niepewna przyszłość
- Pontyfikat Franciszka był nieprawdopodobnym wybiciem krążka na uwolnienie, jeśli chodzi o sprawiedliwe podejście do własnej przeszłości i dowartościowanie antropologiczne człowieka - oceniał politolog. - Czyli wracamy do pierwotnego przekazu założyciela religii o prawie miłości. To próbował implementować papież Franciszek za cenę powstania frondy przeciwko niemu - grupy kurialnych konserwatywnych jastrzębi, która chciała wysiodłać go z tronu papieskiego - dodał.
Co dalej z Kościołem? Czy znajdzie się hamulcowy, który zatrzyma reformy? - Hamulcowy nie, ale radykalizacja spojrzenia antropologicznego papieża Franciszka również w przypadku papieża Leona nie jest przełożeniem jeden do jednego - ocenił watykanista. - Życzyłbym Kościołowi, żeby szedł tropami Franciszka - dodał Stempin.
Źródło: TOK FM