Elektorat PiS najbardziej chce polexitu? "Będą szli do ściany"
- PiS staje się zakładnikiem tego, że są inni, którzy mogą ich przelicytować. Oni będą pewnie szli do ściany i za chwilę się okaże, że mamy 40 proc. ludzi, którzy chcą wyjścia z UE. Co będzie oznaczało, że opłaca się do nich mówić, opłaca się te nastroje nakręcać. To jest problem - mówił Leszek Jażdżewski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego PiS staje się coraz bardziej antyunijny?
- Dlaczego taka strategia opłaca się partii Kaczyńskiego?
"Polexit to dzisiaj realne zagrożenie! Pragną go obie konfederacje i większość PiS. Nawrocki jest ich patronem. Rozwalić Unię chcą: Rosja, amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbanem na czele. Dla Polski byłaby to katastrofa. Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać" - napisał na X Donald Tusk.
- Jest takie poczucie, że PiS jest partią w jakimś sensie mimo wszystko starego typu, ona przez długi czas powstrzymywała się przed bardzo jednoznaczną, otwartą antyunijną deklaracją. To była partia eurosceptyczna, ale nie wprost wroga Unii - mówił w "Wywiadzie Politycznym" Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberté!"
To jednak zmieniło się zdaniem gościa TOK FM po sporach dotyczących praworządności, z Komisją Europejską i niewykorzystaniu przez rząd PiS środków z Krajowego Planu Odbudowy.
- PiS, decydując się być przeciwko SAFE, nominując Przemysława Czarnka na kandydata na premiera - co oczywiście o niczym nie świadczy, bo on wcale nie musi być premierem, ale chodzi o kierunek, wybór jakiego dokonali - chce się ścigać ze skrajną prawicą, jeszcze skrajniejszą od siebie - ocenił Jażdżewski.
"To był margines polityczny"
Zdaniem prowadzącej audycję Karoliny Lewickiej PiS przybrało postawę eurosceptyczną, a nie antyunijną, bo poparcie w Polsce dla UE było w przeszłości bardzo duże. Ale to się zmieniło. - Praca u podstaw została przez PiS wykonana. Teraz mamy chęć polexitu na poziomie dwudziestu pięciu procent, można odważniej uprawiać narrację antyunijną - podkreśliła.
- To jest pytanie, czy to jest kwestia podaży czy popytu. To w dużym stopniu jest wybór liderów politycznych, nazywamy ich populistycznymi, którzy w ramach pewnej walki politycznej dokonują świadomego wyboru, żeby do swojego elektoratu mówić językiem bardzo silnie polaryzującym, antyunijnym, antyimigranckim - stwierdził publicysta.
Jak jednak zaznaczył, to również kwestia reprezentacji politycznej danych poglądów. - W dużym stopniu Polacy byli tak bardzo prounijni, ponieważ nie było żadnej poważnej siły politycznej, od czasu jak partia Romana Giertycha, Liga Polskich Rodzin, zniknęła ze sceny politycznej. Nie było żadnej partii politycznej reprezentowanej w Sejmie, która by się wprost sprzeciwia członkostwu w UE. To był margines polityczny - dodał Jażdżewski.
To się jego zdaniem zmieniło w ciągu ośmioletnich rządów PiS, kiedy miał miejsce "fundamentalny konflikt z Unią Europejską o praworządność, który jest konfliktem o charakterze wewnętrznym, wewnątrzpolskim przeniesionym na forum brukselskie". - Unia Europejska musi mieć pewność, że kraje członkowskie przestrzegają prawa, bo inaczej obrót prawny w jej ramach jest niemożliwy. To nie jest tak, że się wtrącają w nasze sprawę - wyjaśnił.
- W tym momencie następuje zmiana, tu się pojawia partia Konfederacja, która zdobywa poparcie, która jest w stanie przelicytować PiS w swojej antyunijności - mówił Jażdżewski. I dodał, że wtedy jeszcze PiS (poza Zbigniewem Ziobrą i jego środowiskiem) nie myślało realnie o polexicie.
Co jest w ofercie
- Dziś według badań, które widziałem, elektorat PiS jest najbardziej skłonny do wyjścia z Unii. Po prostu wcześniej tych poglądów nie było w ofercie, teraz są - przekonywał gość TOK FM.
- PiS staje się zakładnikiem tego, że są inni, którzy mogą ich przelicytować i oni będą pewnie szli do ściany. Za chwilę się okaże, że mamy czterdzieści procent ludzi, którzy chcą wyjścia z UE. Co będzie oznaczało, że opłaca się do nich mówić, opłaca się te nastroje nakręcać. To jest problem - ocenił.
- Niestety niezależnie od tego, co zrobi Władysław Frasyniuk i Donald Tusk, im bardziej oni będą proeuropejscy, tym bardziej zwolennicy PiS i Konfederacji będą antyeuropejscy - dodał Jażdżewski.
Źródło: TOK FM