Kto będzie kandydatem PiS na premiera? "Poszukuje się Morawieckiego-bis"
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Prof. Barbara Brodzińska-Mirowska mówiła w TOK FM, że wśród kandydatów jest m.in. prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. Zdaniem ekspertki z UMK w Toruniu poszukiwany jest "Morawiecki-bis".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego kandydatem PiS na premiera zostanie prawdopodobnie ktoś spoza partyjnych frakcji?
- Dlaczego wybrany może zostać ktoś w rodzaju Mateusza Morawieckiego?
- Jak były premier może zareagować na ogłoszenie swojego następcy?
Kto będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera? Jarosław Kaczyński ogłosił, że w sobotę podczas konwencji partii zdradzi nazwisko, przecieki mówią o prezydencie Stalowej Woli Lucjuszu Nadbereżnym.
- Nie wiem, czy to jest jakakolwiek ucieczka do przodu, bo w Prawie i Sprawiedliwości jest gorzej, niż to wygląda. Wygląda źle, ale myślę, że jest jeszcze gorzej - oceniła w "Poranku TOK FM" dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska.
Ekspertka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przyznała, że nazwisko Nadbereżnego "przebrzmiewa w kuluarach". - Profilowo się zgadza. Mam tezę, że dużym problemem dla PiS, który długoterminowo będzie mu odbijał się czkawką, jest to, jak został potraktowany tam Morawiecki - oceniła rozmówczyni Karoliny Lewickiej.
Morawiecki na swoim?
Zdaniem Brodzińskiej-Mirowskiej w Prawie i Sprawiedliwości "poszukuje się takiego Morawieckiego-bis". - Morawiecki był twarzą bardziej umiarkowanego, nowoczesnego konserwatyzmu. Owszem ma na plecach ciężar władzy, ale był i nadal jest bardzo popularny - podkreśliła. I dodała, że słabsza pozycja w partii doprowadziła do podjęcia decyzji o marginalizowaniu byłego premiera.
Jak oceniła Karolina Lewicka, Morawiecki próbuje zaszantażować Kaczyńskiego, prowadząc "autonomiczną politykę". - Jest to konsekwencją tego, jak on został w partii rozegrany - stwierdziła naukowczyni z toruńskiego UMK.
Michał Sutowski uważa, że Kaczyński szuka człowieka spoza partyjnych frakcji i układów, by uniknąć wewnętrznych walk. - Gdyby to był ktoś z frakcji maślarzy, to byłby to doskonały powód i okazja dla Mateusza Morawieckiego, żeby próbować - być może - założyć coś na boku, próbować kombinować z nowym układem poza Prawem i Sprawiedliwością - ocenił publicysta "Krytyki Politycznej".
Jeśli kandydatem na premiera zostanie ktoś "młody, z nowoczesnym wizerunkiem", to Morawieckiemu trudno będzie wykonywać tego typu manewry.
PiS w poważnych tarapatach
W opinii Brodzińskiej-Mirowskiej ciekawy jest kontekst, w jakim rozmawia się o zmianach w PiS. - Mówimy w istocie o wyciszaniu, ale nie o naprawianiu, rekonstrukcji tej partii. O wyciszaniu, żeby po prostu się to nie rozwaliło w tym kluczowym momencie politycznym, który przed nami i przed partią - wyjaśniła.
Gościni TOK FM zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt. - Poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w tej chwili jest najniższe od lat - przypomniała. A spadające notowania mogą utrudniać mobilizację działaczy. - Jeżeli oni wychodzą dzisiaj z poziomu poparcia ok. 20 procent, to wizja sukcesu jest inna, niż jak oscylujesz w okolicach ponad 30 proc. - podkreśliła.
Źródło: TOK FM