Kto twierdzi, że zabraknie nam paliwa? "Wpisy multiplikowane przez konta powiązane z prorosyjskimi narracjami"
Min. Miłosz Motyka zapewniał w TOK FM, że Polsce nie grozi brak paliw na stacjach. - Zapasy mamy. Dostawy są niezagrożone. Przez cieśninę Ormuz do Polski paliwa nie trafiają. Żadnego zagrożenia zerwania dostaw nie ma - mówił minister energii.
Donald Tusk we wtorek przekazał, że Orlen użyje narzędzi finansowych, w tym związanych na przykład z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się "w sposób masywny" na cenach paliwa w Polsce.
- To możliwe. Nie jest to rzecz, która w jakikolwiek sposób uszczupli budżet spółki, ale będzie - w sposób możliwie rynkowy, finansowy - zgodna z zasadami ekonomicznymi. Obniżka marży - na przykład czasowo - byłaby możliwa. To, co powiedział pan premier, nie jest czymś, co by zachwiało finansowaniem Orlenu - przekonywał w "Poranku TOK FM" Miłosz Motyka, minister energii z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Maciej Głogowski przyznał, że skoro spółka Skarbu Państwa może wziąć na siebie część potencjalnego wzrostu cen, wyobraża sobie scenariusz, w którym opozycja nawołuje do stworzenia tarczy osłonowej. - Opozycja od momentu ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran próbuje tworzyć narrację, że w Polsce braknie paliwa. To nie jest tak, że ktoś sobie coś napisze w mediach społecznościowych, ktoś sobie coś powie i nie ma to żadnego wpływu na zachowania konsumenckie. To naprawdę bardzo ważna rzecz - stwierdził Motyka.
Kto inicjuje tę kampanię? - Zgodnie z analizą, którą otrzymujemy, szereg tych wpisów jest multiplikowanych przez konta do tej pory powiązane z prorosyjskimi narracjami. Równolegle do tego pojawia się narracja polityków PiS, którzy wskazują, że paliwa braknie. Absolutnie (narracja) sprzeczna jest z danymi, które podajemy, zasadami zdrowego rozsądku i faktami - mówił Motyka.
- Zapasy mamy - i na poziomie zapasów interwencyjnych, i obowiązkowych - na odpowiednim poziomie. Dostawy są niezagrożone. Przez cieśninę Ormuz do Polski paliwa nie trafiają. Żadnego zagrożenia zerwania dostaw nie ma - podkreślał minister.
Gość TOK FM wspomniał też o innej narracji na pewnych kontach - to już - jak podkreślał - 10 proc. ruchu wokół tematu paliwowego. - Gdyby się Europa nie "uniezależniła" od ropy, nie zerwała kontraktów z Rosjanami, byłoby taniej. Otóż to jest nieprawda - dodał w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
Źródło: TOK FM, PAP