,
Obserwuj
Polityka

Polska na celowniku terrorystów? Ekspert uspokaja po słowach Cenckiewicza

2 min. czytania
04.03.2026 13:18

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz straszy, że "Polska może stać się państwem na celowniku terrorystów", po wybuchu nowej wojny na Bliskim Wschodzie. - W tym wypadku (...) to jest duża przesada - mówił w TOK FM Piotr Niemczyk.

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co może grozić Polsce po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran?
  • Kto stoi za falą dezinformacji dotyczącej Bliskiego Wschodu, która może zalać nasz internet?
  • Jaki jest cel tej akcji?

"Polska może stać się państwem na celowniku terrorystów" - oświadczył w Radiu Zet szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Jak dodał, w arabskich mediach przedstawiciel Iranu mówił o naszym kraju jako sojuszniku Stanów Zjednoczonych.

- Polska od co najmniej trzech lat jest w stanie podwyższonej gotowości, podwyższonego zagrożenia związanego z różnego rodzaju formami ataków terrorystycznych - komentował w "Pierwszym programie" Piotr Niemczyk, ekspert z zakresu bezpieczeństwa i służb specjalnych.

Jak wyjaśniał, "rosyjskie służby angażują różnych ludzi do ataków na infrastrukturę krytyczną, do działań związanych z transportem zaopatrzenia dla walczącej Ukrainy, do politycznych akcji ze stosowaniem przemocy". - W związku z tym polskie służby tak czy owak, są w stanie podwyższonego alertu, podwyższonej gotowości do identyfikowania zagrożeń, więc sam fakt wojny z Iranem niewiele zmienia - podkreślił gość Filipa Kekusza.

- Polskie media czy polscy politycy podnosili różnego rodzaju zagrożenia, które potem się nie materializowały. Więc w tym wypadku twierdzić, że to niesie jakieś dodatkowe zagrożenie terrorystyczne, to jest duża przesada - ocenił Niemczyk.

Islam podzielony

Irańscy przywódcy religijni wydali fatwę wzywającą muzułmanów na całym świecie do zemsty za zabicie ajatollaha. Inne państwa europejskie mogą być zagrożone? - Muzułmanie są bardzo podzieleni, dwa główne odłamy islamu, czyli sunnici i szyici są ze sobą mocno skonfliktowane. Wcale tak nie jest, że na wezwanie duchownych szyickich z Iranu podejmą działalność różne grupy radykalne, które są związane z odłamem sunnickim, a takich jest większość, ja bym się mniej martwił diasporą arabską w Europie - przekonywał ekspert.

Choć - jak przyznawał Niemczyk - irański wywiad może mieć spenetrowane społeczności irańskich uchodźców w Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Niemczech. Zajmować się tym może  brygada Al-Quds. - Mogą działać i planować różnego rodzaju zamachy. Ale to by bardziej przypominało działalność regularnych służb specjalnych. Największe zagrożenie dotyczy placówek dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych i Izraela - dodał gość TOK FM.

Zdaniem Niemczyka działania dezinformacyjne mogą polegać na spowodowaniu niechęci do społeczności arabskiej i generalnie państw Bliskiego Wschodu. Kto tę narrację rozkręca? - Tak jak do tej pory. Jeżeli szukamy tropów dotyczących najważniejszych kanałów dezinformacji, które docierają do polskich mediów społecznościowych, one się gdzieś tam zaczynają w Rosji, na Białorusi, w okupowanym Donbasie - mówił ekspert. I przypomniał, że tego typu dezinformacja dotyczyła m.in. ruchu antyszczepionkowców, propagandy antysemickiej. Chodzi bardziej o destabilizację społeczności niż o to, żeby wywołać określony efekt polityczny - podkreślił gość TOK FM.

- Chodzi bardziej o destabilizację społeczności niż o to, żeby wywołać określony efekt polityczny - dodał rozmówca Filipa Kekusza.

Źródło: TOK FM