,
Obserwuj
Polityka

Quo vadis PiS? Kto zagłosuje na partię Kaczyńskiego. "Koła buksują w miejscu"

2 min. czytania
24.02.2026 19:21

O jakich wyborców chce walczyć PiS? - Nie wiadomo, czy to są młodzi mężczyźni ze średnich miast, którzy dość masowo zagłosowali na Konfederację, czy osoby starsze, przywiązane do tradycji - komentowała w TOK FM Zuzanna Dąbrowska. I porównała partię Jarosława Kaczyńskiego do samochodu, którego "koła buksują w miejscu".

Wierchuszka PiS w Sejmie
Wierchuszka PiS w Sejmie
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

- PiS, który z reguły ma dosyć dobre analizy i podejście do zbierania danych, działań programowych, tym razem nie przeprowadził jeszcze socjologicznej analizy tego, kto miałby na nich głosować - oceniła w "Wywiadzie politycznym" Zuzanna Dąbrowska.

Jak zauważyła gościni Karoliny Lewickiej, partia nie wie, "kim jest ich polityczny podmiot, do którego będą się zwracać". - Nie wiadomo, czy to są młodzi mężczyźni ze średnich miast, którzy dość masowo zagłosowali na Konfederację, (choć) wcale nawet nie muszą być prawicowi szczególnie, tylko po prostu są zbuntowani, wściekli. Czy PiS potrafi zagospodarować gniew? - pytała retorycznie wicenaczelna Polskiej Agencji Prasowej.

Możliwe jednak, że tym podmiotem wciąż są "osoby starsze - dosyć łagodne, przywiązane do tradycji, konserwatywnych wartości". - Wtedy Mateusz Morawiecki jest dla nich złotym chłopcem, który zadba o Polskę, a jednocześnie nie spowoduje, że ich dzieci będą musiały wyrabiać paszporty po to, żeby pojechać do Niemiec albo na Wyspy popracować. Dopóki tej odpowiedzi socjologicznej nie będzie, to PiS z tego dylematu nie wybrnie - uważa Dąbrowska.

Co PiS zrobi z Braunem?

Karolina Lewicka pytała swoją rozmówczynię o to, jakie jest stanowisko PiS wobec Grzegorza Brauna i jego partii. - Teraz mówią, że absolutnie z Braunem nie, ponieważ nie mieści się w cywilizowanych ramach uprawiania polityki. O tym Jarosław Kaczyński mówi nam od już dość dawna, ale jak pogodzić takiego rodzaju niespójność, że z jednej strony PiS Brauna krytykuje, odsądzają od czci i wiary, a z drugiej strony próbuje go jednak jakoś kopiować, naśladować? - pytała. 

Redakcja poleca

- Tu jest jeszcze większy problem - stwierdziła Dąbrowska. - Do tego, żeby stworzyć rząd i spokojną większość, potrzebne są obie Konfederacje. A to i tak jeszcze nie jest większość konstytucyjna, do czego z kolei dąży prezydent Nawrocki - jako ojciec całego wielkiego obozu. Po wyborach zanosiło się na to, że rzeczywiście prezydent będzie budował taki ruch. W tej chwili zajął się troszkę własnymi sprawami, pozycją i tego nie robi. W związku z tym w PiS koła buksują w miejscu, Prawo i Sprawiedliwość nie bardzo wie, w jaki sposób pójść do przodu - podsumowała Zuzanna Dąbrowska. 

Źródło: TOK FM