,
Obserwuj
Małopolskie

Horror w Rabce-Zdroju. Nowe zarzuty dla podejrzanego o zgwałcenie 13-latki

PS
2 min. czytania
16.07.2025 14:16
Będą nowe zarzuty dla Filipa W. podejrzanego o usiłowanie zgwałcenia 13-latki w Rabce-Zdroju - wynika z informacji Radia ZET.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Mężczyzna ma odpowiadać także za naruszenie nietykalności cielesnej innej dziewczynki, którą zaatakował w listopadzie ubiegłego roku. Sprawa została wtedy zgłoszona na policję, ale nie udało się ustalić sprawcy.

- Pokrzywdzona rozpoznała napastnika w trakcie okazania. Przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej jest ścigane na wniosek ofiary, ale w tym przypadku zostało objęte przez prokuraturę ściganiem z urzędu - powiedział reporterowi Radia ZET zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu Łukasz Ostrowski.

Atak na 13-latkę w Rabce-Zdroju

Filip W. 12 lutego zaatakował 13-latkę, która szła do szkoły ścieżką przez lasek w centrum Rabki-Zdroju. Według śledczych podejrzany, stosując przemoc, to znaczy przewracając, bijąc i przyduszając małoletnią, usiłował doprowadzić ją do obcowania płciowego. Pokrzywdzona jednak skutecznie broniła się przed napastnikiem, krzyczała, wzywając pomocy. 20-letni sprawca został spłoszony przez osoby postronne i uciekł. Pokrzywdzona została przewieziona do szpitala w Nowym Targu, a doznane przez nią obrażenia ciała okazały się powierzchowne i nie było potrzeby dalszej hospitalizacji.

Podejrzany został zatrzymany przez policję tego samego dnia w miejscu swojego zamieszkania. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania gwałtu, za co grozi mu kara pozbawienia wolności od pięciu lat do nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do zarzuconego mu czynu.

Sąd Rejonowy w Nowym Targu pierwotnie zastosował tymczasowe aresztowanie wobec podejrzanego na okres dwóch miesięcy. Sąd równocześnie zastrzegł, że podejrzany będzie mógł wyjść na wolność, jeżeli zostanie wpłacone poręczenie majątkowe w kwocie 50 tys. zł. Ten warunek został spełniony jeszcze tego samego dnia i podejrzany wyszedł na wolność. Do aresztu trafił ponownie na początku marca, kiedy sąd okręgowy w Nowym Sączu uchylił decyzję o zamianie aresztu na poręczenie majątkowe.