Co dalej po referendum w Krakowie? "PiS zawsze miał tam trudności"
Jeśli sondażowe wyniki referendum w Krakowie się potwierdzą, to Aleksander Miszalski i cała Rada Miasta zostaną odwołani. Co w tej sytuacji zrobi Prawo i Sprawiedliwość? O tym opowiadał w TOK FM Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".
W niedzielę po godz. 21 zakończyło się referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (KO) i rady miejskiej. Według sondażu exit poll przygotowanego dla Polsat News przez Ogólnopolską Grupę Badawczą referendum będzie ważne, a prezydent i rada miasta zostaną odwołani.
- Jeśli te wyniki się potwierdzą, to PiS będzie się starał narzucić narrację, że to żółta kartka dla całego KO, a nawet, że rządy Donalda Tuska kończą się właśnie w Krakowie - mówił w TOK FM Jakub Majmurek. Ekspert z "Krytyki Politycznej" zaznaczał przy tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma wcale prostej drogi do tego, żeby przejąć władze w Krakowie z rąk KO. Tym bardziej, że w siłę rosną inne ugrupowania prawicowe.
Gość Filipa Kekusza zaznaczał też, że ostatniego słowa nie powiedziała tutaj lewa strona sceny politycznej, na czele z partią Razem. Jednocześnie choć to tylko lokalne referendum, to może mieć spore przełożenie na to, jak będzie wyglądała teraz polityka w skali całego kraju. A jednocześnie, ewentualny sukces komitetu referendalnego może ośmielić podobne ośrodki w innych miasta. Majmurek wskazał też, gdzie może dojść do kolejnego referendum przeciwko obecnym władzom miejskim.
>>> Kogo PiS wystawi w ew. nowych wyborach w Krakowie? Czy to dopiero początek serii zorganizowanego sprzeciwu przeciwko władzom? O tym w podkaście! Posłuchaj i dowiedz się więcej! <<<