Jaka jest rola Omanu w konflikcie na Bliskim Wschodzie? "Każda ze stron gra ostro"
Iran przygotowuje wraz z Omanem zasady współpracy przy monitorowaniu ruchu przez cieśninę Ormuz - poinformowała w czwartek irańska agencja informacyjna IRNA. Kluczowa dla eksportu ropy i gazu z Zatoki Perskiej droga jest zablokowana od początku wojny USA i Izraela z Iranem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądają relacje między Omanem a Iranem?
- Dlaczego Oman jest ważny dla państw biorących udział w konflikcie?
IRNA poinformowała o współpracy Iranu z Omanem, powołując się na irańskiego wiceministra spraw zagranicznych Kazema Gharibabadiego.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi już wcześniej mówił, że przyszłość cieśniny Ormuz zależy od Iranu i Omanu, ponieważ akwen ten znajduje się na wodach terytorialnych obu tych państw.
Profesor Marcin Szydzisz z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego wyjaśniał w TOK FM, że Oman to państwo, które prowadzi od dłuższego czasu politykę "wszyscy są naszymi przyjaciółmi, nikt nie jest naszym wrogiem".
- Oman ma dobre kontakty z Iranem już od lat siedemdziesiątych (XX wieku - przyp. red.), kiedy doszło do rebelii przeciwko władzom w Omanie i wtedy wojska jeszcze szacha Iranu pomogły ją zneutralizować, tak to nazwijmy - powiedział Szydzisz.
Dodał, że Oman ze względu na pewną bliskość do Iranu i fakt, że dochodziło do różnego rodzaju współpracy - w planach była budowa gazociągu miedzy nim a Iranem - zawsze starał się prowadzić politykę niezależności i balansowania.
- I teraz tę politykę realizuje - podkreślił.
Wskazał na dwa czynniki, które mają znaczenie w ocenie działań tego państwa. - Po pierwsze, ważne jest to, że Oman cały czas jest miejscem, gdzie może dochodzić do negocjacji między USA, Izraelem a Iranem i to Oman stwarza przestrzeń na te negocjacje - powiedział.
Po drugie, władze Omanu obawiają się eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie. - A eskalacja tego konfliktu to jest sytuacja absolutnie nie do przewidzenia. Każda ze stron gra ostro - powiedział.
Źródło: TOK FM, PAP, fot. Vahid Salemi/Associated Press/East News