"Zbrodniarze". Akcja przeciwko działaniom władz na granicy polsko-białoruskiej

W niedzielę grupa osób opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym wymieniają z imienia i nazwiska najważniejsze osoby w państwie i nazywają ich "zbrodniarzami". W poniedziałek złożą do właściwych prokuratur zawiadomienia o możliwości popełnienia przez siebie przestępstwa znieważenia funkcjonariuszy państwowych. Jak deklarują, zrobią to "w geście solidarności ze wszystkimi represjonowanymi za słowa prawdy".
Zobacz wideo

W niedzielę grupa obywatelek i obywateli opublikowała na swoich profilach facebookowych publiczne posty zawierające oświadczenie wydane w akcie solidarności z uchodźcami na granicy polsko-białoruskiej i z ludźmi, którzy o tych sytuacjach mówią publicznie. 

W treści oświadczenia wymieniają z imienia i nazwiska najważniejsze osoby w państwie, które odpowiadają za kryzys humanitarny i nazywają ich "zbrodniarzami". 

"Świadoma/świadomy odpowiedzialności karnej oraz reagując na działania funkcjonariuszy nie tylko Straży Granicznej, ale także Policji oraz żołnierzy Wojska Polskiego i Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy z premedytacją dopuszczają się na granicy polsko-białoruskiej zorganizowanej zbrodni przeciwko ludzkości aktywnie uczestnicząc w łamaniu prawa i torturach, którzy stali się oprawcami, katami dla osób uchodźczych, oświadczam, że powinni za swoje czyny ponieść odpowiedzialność karną. Jednocześnie oświadczam publicznie, że w powyższym kontekście: Premier Mateusz Morawiecki jest zbrodniarzem, wicepremier ds. Bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński jest zbrodniarzem..." - czytamy.

W uzasadnieniu dołączonym do oświadczenia jego autorzy tłumaczą, że - według nich - "od kilku miesięcy funkcjonariusze Straży Granicznej, Wojska Polskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej i Policji z premedytacją dopuszczają się na granicy Polski i Unii Europejskiej z Białorusią zorganizowanej zbrodni przeciw ludzkości". Wymieniają także listę działań, które określają "rodzajem tortur lub nieludzkiego traktowania", takich jak m.in. łapanki i wywózki, utrudnianie interwencji medycznych czy blokowanie dostarczania jedzenia i pomocy uchodźcom.

"Kiedy jesteśmy świadkami zbrodni, nie możemy milczeć, bo to oznacza przyzwolenie na nią. Nikt nie może nam też odebrać prawa do nazywania rzeczy po imieniu, a szczególnie nie mogą tego uczynić sami zbrodniarze i kaci plugawiący honor Polski, Polaków i Polek, honor polskiego munduru każdej służby" - napisano.

Aktywiści doniosą na siebie do prokuratury

Uczestnicy akcji zapowiadają, że 3 stycznia złożą do właściwych prokuratur zawiadomienia o możliwości popełnienia przez siebie przestępstwa znieważenia funkcjonariuszy państwowych. W poniedziałek o 15 m.in. w Warszawie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie i Wrocławiu odczytają oświadczenie publicznie. Jak deklarują, zrobią to "w geście solidarności ze wszystkimi represjonowanymi za słowa prawdy Obywatelkami i Obywatelami, a są wśród nich oprócz Janiny Ochojskiej m.in. Władysław Frasyniuk, Marta Lempart, Bartosz Kramek, Michał Kobosko i Piotr Maślak".

Na liście osób deklarujących udział w akcji jest obecnie ponad 50 nazwisk osób z całej Polski. Uczestnicy zachęcają do przyłączania się, jednak ostrzegają, że może się to wiązać z faktyczną odpowiedzialnością karną.

DOSTĘP PREMIUM