Sąd uznał, że gwałtu nie było, bo 14-latka zgodziła się na seks. Ekspertka wytyka absurd tego wyroku

- Moim zdaniem ta dziewczyna nie mogła się w ogóle zgodzić na nic takiego. Po pierwsze dlatego, że była pod wpływem narkotyków, a taka zgoda nie jest świadoma. Poza tym osoba, która ma 14 lat, w ogóle takiej (świadomej - red.) zgody wyrazić nie może - mówiła w TOK FM Agata Bzdyń, prawniczka z Kancelarii Praw Człowieka, współpracująca z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
Zobacz wideo

Prokuratura oskarżyła 26-letniego Radosława S. o zgwałcenie 14-letniej uczennicy szkoły podstawowej. Zdaniem śledczych Łukasz B., jego brat Sylwester B. oraz Radosław S. uprawiali seks z nastolatką odurzoną narkotykami i alkoholem. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał jednak, że dziewczyna świadomie zażyła narkotyki i to ona była inicjatorką kontaktów seksualnych. Ponadto sędzia stwierdził, że dwóch z trzech oskarżonych mężczyzn mogło nie wiedzieć, że mają do czynienia z 14-latką.  Prokuratura zapowiada odwołanie od decyzji sądu. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".

Agata Bzdyń, prawniczka z Kancelarii Praw Człowieka, współpracująca z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, podkreśliła w Popołudniu Radia TOK FM, że trudno jej komentować ten wyrok, ponieważ z informacji medialnych nie wynika do końca, jaką kwalifikację prawną rozpatrywał sąd - czy dokonanie czynności pedofilnych (wykorzystanie seksualne małoletniego), czy zgwałcenie. 

Zwróciła jednak uwagę na to, że sąd podkreślił zgodę wyrażoną przez nastolatkę. Przypomnijmy, że artykuł 197 Kodeksu karnego bowiem brzmi: "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12". Środowiska feministyczne oraz organizacje praw człowieka od lat zabiegają o uzupełnienie jego treści właśnie o brak zgody osoby pokrzywdzonej.

- Więc jest to zastanawiające, że można użyć tej zgody w kontrze do osoby pokrzywdzonej, a już żeby tej osobie pomóc, tej zgody, jej braku nie bierze się pod uwagę. W tym zakresie oceniam ten wyrok jako bardzo mizoginiczny - kontynuowała prawniczka.

"Świadoma zgoda na seks 14-latki jest niemożliwa"

Gościni Karoliny Głowackiej podkreśliła także, że o zgodzie tej dziewczyny w ogóle nie może być mowy. - Moim zdaniem ta dziewczyna nie mogła się w ogóle zgodzić na nic takiego. Po pierwsze dlatego, że była pod wpływem narkotyków, a taka zgoda nie jest świadoma. A poza tym osoba, która ma 14 lat, w ogóle takiej (świadomej - red.) zgody wyrazić nie może - wskazała. I wyjaśniła, że z tego względu w polskim prawie 15 lat jest wiekiem granicznym. Dopiero współżycie z osobą powyżej tego wieku nie stanowi przestępstwa.

Prawniczka odniosła się także do argumentu sądu, który stwierdził, że mężczyźni mogli zostać wprowadzeni w błąd przez samą nastolatkę, która podała się za starszą. Wskazał również na rozwinięte cechy płciowe, sposób ubioru, pomalowane paznokcie, farbowane włosy i makijaż dziewczyny. 

- Nie znamy akt sprawy, ale z tego, co słychać w doniesieniach medialnych, ci mężczyźni nawet nie próbowali się co do tego upewnić. Dali jej narkotyki, alkohol i postanowili zrobić to, co zrobili - mówiła Bzdyń.

Podkreśliła, że obowiązek upewnienia się co do wieku osoby, z którą zamierza się podjąć współżycie, ciąży na dorosłym. - Jeżeli ktoś nie ma pewności, czy dana osoba ma 15 lat, to naprawdę najprościej się powstrzymać od jakichś aktów seksualnych. To od osoby dorosłej należy wymagać racjonalności, nie od nastolatki, której buzują hormony, która nie ma odpowiedniej wiedzy na temat seksualności i wyrażania zgody w kontaktach intymnych - mówiła. I dodała, że dzieci oraz młodzież w Polsce nie mają właściwej edukacji seksualnej: ani w szkole, ani w domu. - Mnie to przeraziło, że wymaga się tego od takiej osoby - podsumowała prawniczka. 

Jak pisze "GW", trzej mężczyźni zamieszani w sprawę otrzymali następujące wyroki: Łukasz B. za udzielanie narkotyków i jeden stosunek seksualny z małoletnią został skazany na dwa lata i jeden miesiąc pozbawienia wolności. Sylwester B. za udzielanie narkotyków nastolatce trafi do więzienia na rok i dwa miesiące. Natomiast Radosław S. za uprawianie z Karoliną seksu w zamian za narkotyki został skazany na trzy lata i trzy miesiące pozbawienia wolności.

DOSTĘP PREMIUM