Da się jeszcze kupić tanie bilety lotnicze? Ekspert radzi. "Nie można grymasić"

To będzie trudny początek wakacji dla podróżnych. Tłok i opóźnienia to codzienność na wielu europejskich lotniskach - powodem są między innymi braki personelu. Dodatkowo, w najbliższych dniach, między innymi w Lizbonie, Paryżu czy Madrycie planowane są strajki załóg niektórych linii lotniczych. Mariusz Piotrowski, ekspert branży lotniczej, radził w TOK FM, jak szukać tanich biletów na wakacje.

Część samolotów odlatuje z opóźnieniami, niektóre połączenia są odwoływane. Do tego pasażerowie muszą czekać w gigantycznych kolejkach po bagaże. Sytuację pogorszą jeszcze strajki załóg linii lotniczych. Na taki radykalny krok zdecydowali się m.in. pracownicy Ryanaira i belgijskich Brussels Airlines.

Jak wyjaśniał w TOK FM Mariusz Piotrowski z serwisu Fly4Free, w branży lotniczej po prostu brakuje rąk do pracy. – Lotniska i linie w czasie pandemii COVID-19 zwolniły tysiące pracowników, bo redukowały koszty. Teraz popyt na bilety wystrzelił, ludzie kupują je masowo. Dlatego branża desperacko szuka ludzi do pracy, a tych nie jest łatwo znaleźć. Tego nie uda się załatwić szybko, więc to będzie największy problem dla pasażerów w te wakacje – ocenił. I podkreślił, że popyt na bilety jest ciągle bardzo wysoki, choć ceny są "rekordowo wysokie" - przez drogie paliwo lotnicze i ropę.

Mikołaj Lizut dopytywał swojego rozmówcę, czy w takiej sytuacji jest jeszcze szansa na kupienie tanich biletów lotniczych. – Wciąż można trafić na loty w relatywnie niskiej ceny, ale nie można grymasić i przebierać w ofertach. No i musimy uznać, że w sezonie 400-500 zł za lot do popularnych destynacji, jak Grecja czy Chorwacja, to jest niska cena – odpowiedział Piotrowski.

Ekspert radził też, w jaki sposób znaleźć tani lot. – Bardzo polecam szukać biletów na drugą połowę września, kiedy w krajach południa Europy jest jeszcze ciepło, ale bilety są relatywnie tańsze – stwierdził.

Tanio już było

A czy kiedyś ceny bilety wrócą do poziomu sprzed pandemii? Ekspert był sceptyczny. – Jest dużo zmiennych, choćby sytuacja geopolityczna, na które linie lotnicze nie mają wpływu. Nie wiemy, czy jesienią nie czeka nas kolejna fala pandemii. Do tego ważne jest odzyskanie pewności przez pasażerów - mówił gość audycji A teraz na poważnie

Wyjaśnił, że w czasie pandemii ludzie bali się kupować bilety, bo podróż mogła być odwołana, w efekcie wprowadzenia nowych restrykcji. - Teraz boimy się stania osiem godzin w kolejkach na lotniskach. Przed pandemią pasażerowie kupowali bilety z wyprzedzeniem średnio trzech, czterech miesięcy, a teraz to raptem też trzy, cztery, ale tygodnie. Do tego ważne jest, czy jesienią na pełną skalę wrócą podróże służbowe, bo linie lotnicze z tego żyją poza sezonem wakacyjnym – podsumował Mariusz Piotrowski.

DOSTĘP PREMIUM