Adam Glapiński na molo w Sopocie zapowiada ostatnią podwyżkę stóp. Głogowski: To przestępstwo

Agencja prasowa Bloomberg poinformowała w niedzielę 17 lipca, że Adam Glapiński został sfilmowany podczas urlopu, na molo w Sopocie. Doradzał jak żyć z kredytem w czasie rosnących rat. Wielu ekspertów uważa, że złamał prawo.

Czy prezes NBP zdradził - jak twierdzi opozycja - tajemnicę służbową mówiąc, jak bardzo wzrosną jeszcze stopy kredytowe? Ekspert z Santander Bank uważa, że nie można tych słów traktować poważnie, choć i wcześniej zdarzało się szefowi NBP powiedzieć za dużo.

Co mówił Adam Glapiński na molo w Sopocie? Rozmówczyni zapytała go, jak żyć z kredytem

Agencja Bloomberg uzyskała od rzecznika Agrounii informację, że niedzielna rozmówczyni prezesa Adama Glapińskiego jest właścicielką małej restauracji w Sopocie.

Kobieta podbiegła do szefa NBP spacerującego z żoną po sopockim molo i zapytała: "jak my, młodzi ludzie, mamy żyć"? Wyjaśniła, że ma na myśli raty kredytów, które urosły o nawet 100 proc.

 

Prezes Glapiński zapytał kiedy kobieta wzięła kredyt, a gdy dowiedział się, że dwa lata temu w czasie rekordowo niskich stóp kredytowych, zaczął tłumaczyć, że to teraz kredyt jest "normalny". Żona Glapińskiego dodała, że życzy przedsiębiorczyni, żeby wygrała w totolotka.

Adam Glapiński ostatecznie poradził rozmówczyni, żeby skorzystała z wakacji kredytowych, które właśnie wchodzą w życie. Wyjaśnił, że dzięki temu weźmie sobie urlop i przez cztery miesiące nie będzie płacić.

Glapiński: jeszcze tylko 1 podwyżka o 0,25 pb. Głogowski: Zasadniczo jest to przestępstwo

Wakacje kredytowe, które wchodzą w życie 1 sierpnia, mogą być dużą ulgą dla kredytobiorców, jeśli - jak powiedział Adam Glapiński w Sopocie - "czeka nas tylko jedna podwyżka stóp i to jedynie o 0,25 punktów bazowych".

Reakcja na informację, że prezes NBP zdradził podczas spaceru na molo, jak będą się kształtowały w kolejnych miesiącach stopy procentowe w Polsce, wywołała burzę w przestrzeni publicznej. Tę wypowiedź komentują wszyscy: media, ekonomiści i opozycja.

Adam Glapiński, prezes NBP - to powinien być nudny i przewidywalny człowiek

Rozmowa na molo to nie pierwsza wypowiedź Adama Glapińskiego, która została tak szeroko skrytykowana.

Od dawna eksperci, dziennikarze, ekonomiści i opozycja powtarzają, że ważną cechą szefa NBP jest spokój i wyważenie. Osoba odpowiedzialna za politykę monetarną państwa powinna według nich ważyć słowa i być postacią wiarygodną dla rynku.

Tymczasem prezes Glapiński coraz częściej trafia na nagłówki gazet. Krytykę zbyt kwiecistych wypowiedzi Adama Glapińskiego otwierają zapewnienia o braku inflacji z 2021 r.

Szef działu ekonomicznego "Rzeczpospolitej", Krzysztof Adam Kowalczyk gościł w programie Karoliny Lewickiej. Przyznał, że w ostatnich wypowiedziach prezesa zaskoczyło go między innymi to, że stawia znak równości pomiędzy sobą, a interesem państwa polskiego. Gość TOK FM widzi w prezesie stand-upera i publicystę, a chciałby widzieć nudnego i przewidywalnego człowieka, któremu mogą zaufać inwestorzy, kredytobiorcy czy zwykli Polacy.

Jedynie Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego pochwalił prezesa NBP.

"Adam Glapiński bardzo rozsądnie opisywał tej pani sytuację, w której wzięła kredyt w czasie, gdy oprocentowanie było prawie żadne" - powiedział w Poranku TOK FM Jarosław Sellin.

DOSTĘP PREMIUM