Złe wieści dla astmatyków. Co z ustawą antysmogową? Kaczyński radzi czym palić

Co z drewnem opałowym w dobie kryzysu energetycznego i ustawą antysmogową? W Małopolsce prezes PiS zachęcał do palenia w piecach i kominkach tym, co mamy, a politycy z tego regionu nawołują do złagodzenia przepisów.

Czym jest uchwała antysmogowa? Małopolska wprowadziła tę najbardziej restrykcyjną w Polsce

Od kilku lat w Polsce działa ustawa antysmogowa, która pozwala na wprowadzanie zakazów palenia m.in. drewnem opałowym w przydomowych kominkach i piecach. Ma na celu ograniczenie szkodliwego dla ludzi i środowiska zanieczyszczenia powietrza. Ustawa antysmogowa nie jest narzucona odgórnie dla całego kraju, lecz przyjmowanym przez sejmik danego województwa aktem prawa miejscowego. Za jego nieprzestrzeganie można ponieść konsekwencje karne. 

Do tego momentu podpisano w Polsce kilkadziesiąt uchwał antysmogowych. Małopolska ma ich najwięcej – to województwo jest prekursorem wprowadzania takich uchwał dotyczących ograniczeń w stosowaniu materiałów opałowych. Najbardziej restrykcyjna z nich obowiązuje obecnie w Krakowie. Zakazuje ona całkowicie spalania paliw stałych (również drewna opałowego) na terenie miasta. Dopuszcza się tu tylko używanie gazu i lekkiego oleju opałowego

Przykładem jest także program ochrony powietrza, jaki obowiązuje w Warszawie, gdzie w tzw. dni smogowe zakazuje on między innymi używania kominków z powodu przekroczenia stężenia benzoalfapirenu w powietrzu. 

Sytuacja zmieniła się drastycznie w tym roku. Kiedy gwałtownie rosną ceny paliw, rząd skupia się obecnie na dopłatach do ogrzewania. Ustalone w 2022 roku dodatki do ciepła obejmują także surowce, których spalanie w domowych systemach grzewczych miało zostać ograniczone, a w niektórych regionach Polski całkowicie zakazane. Chodzi m.in. o dopłaty do węgla czy drewna opałowego. 

W niektórych rejonach pojawiają się głosy, iż należałoby obecnie złagodzić zapisy uchwały antysmogowej. Tego chcą m.in. politycy PiS z Małopolski – donosi Interia.pl. Tego jednak boją się m.in. astmatycy czy osoby cierpiące na POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc), a także inne schorzenia pulmonologiczne.

Czy w dobie kryzysu energetycznego zakaz palenia drewnem opałowym należy znieść? 

Jak przekonuje cytowany przez serwis Interia.pl Wojciech Perek, ekspert Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kominki i Piece, z powodu wprowadzenia ustawy antysmogowej oraz obowiązkowych programów ochrony powietrza, przepisy dotyczące ogrzewania domów drewnem są obecnie zbyt restrykcyjne. Uważa on, że nowoczesne kominki i piece spełniają surowe normy ekologiczne, a drewno opałowe to dobry surowiec awaryjny, w razie braku węgla i gazu czy przerwania dostaw prądu – a wiele osób boi się, że tej zimy może dojść do takich sytuacji, spowodowanych m.in. kryzysem energetycznym, jaki pogłębia się od momentu wybuchu wojny w Ukrainie. 

- Nikt nie wzywa, by zacząć masowo ogrzewać domy i mieszkania drewnem, nie jest to zresztą możliwe z powodów ekonomicznych i praktycznych, ale w konkretnym przypadku może się okazać, że właśnie drewno jest optymalne. Chcemy, żeby drewno miało status paliwa dozwolonego i awaryjnego – powiedział Perek i dodał, że urządzenia, w których można palić drewnem opałowym, zawsze działają i nie wymagają dodatkowych urządzeń peryferyjnych.

- Dlatego zakaz palenia drewnem trzeba znieść. Jeśli w środku zimy zepsuje się urządzenie grzewcze wymagające węgla czy gazu lub zerwą się linie dostarczające energię elektryczną, to nikt nie będzie bohatersko zamarzał, tylko rozpali kominek lub piec, czy będzie to zabronione czy nie. Oczywiście nikt nie mówi o wyrąbywaniu polskich lasów – drewno opałowe to głównie odpad z przemysłu budowlanego lub branży meblarskiej, z którym nic innego po prostu nie da się zrobić – dodał ekspert.

Ekspert: konieczna jest zmiana przepisów

Według Wojciecha Perka emisja szkodliwych substancji z kominków (szczególnie tych nowoczesnych) jest śladowa, a tej zimy wiele osób może stać przed trudnym wyborem: przestrzegać prawa czy ogrzać dom. Uważa on, że przepisy powinny zostać zmienione, ponieważ są absurdalne

-  Trzeba inaczej traktować nowoczesne urządzenia niskoemisyjne, które spełniają wszystkie normy i urządzenia przestarzałe, trzeba też inaczej traktować odnawialne źródła energii, takie jak drewno, od kopalnych, takich jak węgiel czy gaz – powiedział.

Ceny drewna opałowego sezonowanego rekordowo wysokie, a materiał trudno dostępny

Należy pamiętać, że drewno opałowe powinno być sezonowane – czyli poddane procesowi, w którym redukuje się jego wilgotność. Spalanie wilgotnego materiału przyczynia się zarówno do wydzielania do powietrza dużej ilości szkodliwych substancji, jak i uszkodzeń domowych systemów grzewczych. Dlatego drewno opałowe powinno pochodzić z dobrego i bezpiecznego źródła – a nie np. prosto z lasu.

Niestety, taniego drewna opałowego w tym roku w Polsce nie ma i nie będzie – ceny były wysokie już w 2021 roku i będą coraz wyższe. Jak powiedział cytowany przez serwis Interia.pl ekspert, w handlu ceny pociętego, suchego materiału z dostawą sięgają 500, a nawet 900 zł za metr przestrzenny drewna. 

- W Lasach Państwowych drewno liściaste klasy S4 (tzw. gałęziówka) kosztuje 90-200 zł – o ile w ogóle jest. To, co nazywamy potocznie "chrustem" – gałęzie pozostałe po wycinkach – które sami zbierzemy za zgodą leśnika, kosztuje 100 zł za metr sześc. lub mniej – powiedział ekspert Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kominki i Piece.

Jarosław Kaczyński w Małopolsce. Powiedział, że "trzeba w tej chwili palić wszystkim"

Na spotkaniu z mieszkańcami w Nowym Targu, jakie miało miejsce w ubiegły weekend, prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do sytuacji energetycznej w Polsce i tego, jak ratować się w dobie kryzysu paliwowego, który może uderzyć w Polaków tej zimy.

- Trzeba w tej chwili palić wszystkim, poza oponami czy podobnymi szkodliwymi rzeczami, bo Polska musi być ogrzana – powiedział w odpowiedzi na pytanie, w którym wskazywano na drogi węgiel i gaz oraz na "najbardziej rygorystyczne" przepisy antysmogowe. Pojawiły się komentarze, że uderzają one "w najbiedniejszych, ograniczając palenie drewnem". 

Kaczyński zapewnił jednocześnie, że "węgiel będzie przybywał" i do końca sezonu wszyscy potrzebujący go otrzymają.

Zapowiedział też planowaną "bardzo niedługo" konferencję o inicjatywie przyjęcia przez Sejm apelu do Unii Europejskiej w tej sprawie. Obiecał też pomoc w regionie. 

- Tu jest pewna tradycja palenia, zresztą w wielu (innych) miejscach jest jeszcze taka tradycja palenia drewnem, to spokojnie można w ten sposób palić – zadeklarował prezes PiS, zapewniając jednocześnie, że jeśli chodzi o węgiel, na pewno go nie zabraknie.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM