Lex Kaczyński? WP: Dzięki zmianie w kodeksie prezes PiS nie będzie musiał płacić Sikorskiemu
- Nowe rozwiązanie ani nie ulepszy wymiaru sprawiedliwości, ani nie pomoże obywatelom. Nasuwa się myśl, że zostało skrojone pod potrzeby jednostkowej sprawy - mówił dla WP, prof. Mariusz Bidziński, wykładowca SWPS.
Dotychczas za naruszenie dóbr osobistych sąd może nakazać pozwanemu przeproszenie m.in. w mediach. "Jeśli wyrok nie zostanie wykonany, osoba, która ma zostać przeproszona, może wszcząć procedurę mającą doprowadzić do publikacji wyczekiwanego oświadczenia. Opiera się ona na zleceniu przeproszenia w praktyce 'samego siebie' i ściągnięciu kosztów przeprosin z majątku osoby, która sprawę przegrała, lecz nie zrealizowała wyroku" - czytamy na stronach WP.
Konflikt Jarosława Kaczyńskiego z Radosławem Sikorskim, europosłem KO
Sikorski sprawę wygrał. Zgodnie z wyrokiem sądu Kaczyński miał opublikować przeprosiny na portalu Onet. Tego jednak nie zrobił. W związku z tym sąd przyznał Sikorskiemu - na razie nieprawomocnie - ponad 708 tys. zł - na opublikowanie przeprosin dla samego siebie. Kaczyński skarżył się wówczas w mediach, że będzie musiał sprzedać dom.
Okazuje się jednak, że po uchwaleniu nowelizacji i zmianie przepisów, zacznie obowiązywać "inna procedura egzekwowania przeprosin za naruszenie dóbr osobistych". Jak tłumaczy Wirtualna Polska, nie będzie już przeliczania kosztów publikacji - które w przypadku Kaczyńskiego oszacowano na setki tysięcy - a grzywna do 15 tys. zł. Przeprosiny - na koszt dłużnika - mają się ukazać nie w ogólnopolskich mediach, a w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
Dla prezesa PiS jednak najistotniejsze mogą się okazać "przepisy przejściowe", które zakładają, że nowe prawo ma dotyczyć również tych dłużników, wobec których ich wierzyciele jeszcze nie wyegzekwowali pieniędzy. A właśnie w takiej sytuacji znajduje się Jarosław Kaczyński.
Teraz nowelizacja trafi do Senatu.
Posłuchaj: