PiS za nowelizacją ustawy "lex Tusk". Pierwsze czytanie dzisiaj w Sejmie
Rzecznik PiS Rafał Bochenek, zaznaczył, że dla klubu PiS najważniejsze jest to, że pomimo tych zmian zaproponowanych przez prezydenta Andrzeja Dudę, to element najistotniejszy dla nas, czyli element prawdy, jawności życia politycznego jest utrzymany. - Polacy mają prawo wiedzieć, jakie były kuluary decyzji, które miały wpływa na bezpieczeństwo wewnętrzne państwa – podkreślił w Programie Pierwszym Polskiego Radia.
Taki obrót sprawy cieszy prezydencką minister Małgorzatę Paprocką. - Cieszy deklaracja PiS o poparciu projektu noweli ustawy o komisji ds. rosyjskich wpływów. Pytanie, czy opozycja odpowie 'na sprawdzam' prezydenta i do poparcia tego projektu dołączy, a jeśli nie, to jak to będzie tłumaczyć - powiedziała w Polskim Radiu 24 prezydencka minister Małgorzata Paprocka.
Pierwsze czytanie prezydenckiego projektu
Sejm we wtorek wieczorem ma przystąpić do pierwszego czytania prezydenckiego projektu nowelizacji ustawy o komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. Drugie czytanie miałoby się odbyć w piątek.
- Liczę na to, i pan prezydent liczy na to, że ta ustawa zostanie jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu uchwalona - powiedziała Paprocka we wtorek w Polskim Radiu 24.
Szydło o "teście dla opozycji"
Głos w sprawie zabrała również Beata Szydło. - To bardzo ważna decyzja, ponieważ komisja powinna zacząć działać jak najszybciej i powinna być powołana jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu i zacząć funkcjonować w najbliższych dniach - oceniła była premier. Jak zaznaczyła, "komisja jest niezwykle niezbędna, ponieważ trzeba wyjaśnić, jakie były wpływy rosyjskie w polskiej polityce, gospodarce, na polskie życiu publicznym od 2007 r.".
Zwróciła uwagę, że "tego rodzaju komisje działają już w krajach europejskich". - Podobna komisja w Parlamencie Europejskim bada wpływy rosyjskie - dodała europosłanka.
Oceniła, że "Rosjanie są niezwykle aktywni i będą ingerowali w procesy demokratyczne w krajach europejskich, w tym również i w Polsce". - Nie ma zatem powodów, aby wstrzymywać się przed powołaniem tej komisji - powiedziała Szydło.
Jak zaznaczyła, "to będzie test dla opozycji". - Opozycja zgłaszała uwagi do projektu, więc prezydent zgłosił nowelizację. Wobec tego już nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poprzeć ten projekt. Chyba, że stoją na przeszkodzie obawy, iż w trakcie prac komisji, mogą zostać ujawnione powiązania byłych polityków rządzących w Polsce, którzy (są) obecnie związani z opozycją (i) intensywnie uderzają w Polskę na arenie międzynarodowej - oceniła Szydło.
Jak mówiła, "duet moskiewsko-berliński bardzo silnie wpływał na kraje Unii Europejskiej". – W Brukseli cały czas jest próba odtworzenia silnego wpływu niemieckiego na kraje UE – dodała.
Dodatkowy termin zgłaszania kandydatów do komisji
Zgodnie z zapisami w ustawie o komisji ws. rosyjskich wpływów, termin na zgłaszania kandydatów do niej upływa w środę, 14 czerwca. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że marszałek Sejmu będzie mogła wyznaczyć dodatkowy termin.
- Nowela prezydencka w zasadniczy sposób modyfikuje sposób działania komisji co do środków zaradczych, które będzie mogła wydawać (...) jak również co do składu tejże komisji - powiedział Bochenek.
Mówił, że teraz najważniejsze jest przeprocedowanie i przyjęcie przez parlament ustawy ws. komisji. - I dopiero wtedy będziemy mogli przystąpić do konstytuowania się tej komisji i wybory kandydatów - powiedział rzecznik PiS.
Parlamentarzyści zasiadać w komisji nie mogą
29 maja prezydent Andrzej Duda podpisał - powstałą z inicjatywy PiS - ustawę o powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 i zapowiedział, że w trybie kontroli następczej kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. 30 maja ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw, a 31 maja weszła w życie. Zgodnie z nią termin na zgłaszanie kandydatów do komisji to 14 dni od wejścia ustawy w życie, ale do tego terminu nie przedstawiono jeszcze kandydatów do tej komisji.
Na początku czerwca prezydent Andrzej Duda przedstawił projekt nowelizacji ustawy o komisji, które zmienia m.in. zasady wyboru przewodniczącego i pozostałych członków komisji.
Zgodnie z prezydencką propozycją w komisji ds. badania wpływów rosyjskich nie mogą zasiadać parlamentarzyści, znoszone są środki zaradcze zapisane w obecnej ustawie (to m.in. zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi na okres do 10 lat), a głównym przedmiotem stwierdzenia komisji będzie uznanie, że dana osoba nie daje rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>