Czego nie wiemy ws. decyzji Trumpa? "Oświadczenia ciągle się zmieniają"
Profesorka Paulina Matera z Uniwersytetu Łódzkiego mówiła w TOK FM, że nie znamy wielu szczegółów dotyczących decyzji Trumpa o wysłaniu 5 tys. żołnierzy do Polski. Jej zdaniem jest to pozytywna decyzja dla naszego kraju, ale wpis na X Trumpa oceniła jako "niefortunny komentarz".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakich szczegółów w sprawie decyzji Donalda Trumpa nie znamy?
- Jaki cel może mieć decyzja prezydenta USA?
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5 tys. żołnierzy z uwagi na zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich i "relację z nim". Na razie nieznane są inne szczegóły tej decyzji.
Profesorka Paulina Matera z wydziała Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego, mówiła w TOK FM, że deklaracja Trumpa jest niejasna i wielu rzeczy nie wiemy.
- To jest deklaracja tylko liczbowa, nie wiemy, czy te 5 tys. żołnierzy będzie pochodziło np. z Niemiec i innych krajów europejskich, na jakich zasadach oni tu będą przebywali, czy rotacyjne, czy to będzie stała obecność, jakie będą jednostki (...). To jest deklaracja czysto polityczna - powiedziała.
Dodała, że "chaos informacyjny, chaos decyzyjny, który jest w Waszyngtonie, nie jest łatwy do do zrozumienia, bo "oświadczenia ciągle się zmieniają".
Ekspertka oceniła jednak, że deklaracja Trumpa "to jest wspólny sukces" rządu i prezydenta i jest to decyzja "pozytywna" dla Polski.
- Bo wysyła jasny sygnał, że partnerstwo obronne ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NATO się nie zmienia i jest nadal silne, i jest to też sygnał dla Rosji - powiedziała.
Gościni TOK FM, dodała, że polskie władze przeprowadziły wspólną ofensywę dyplomatyczną, dlatego w jej ocenie wpis na X Donalda Trumpa jest "dosyć niefortunny".
- Ponieważ byłaby to dobra okazja do ogłoszenia wspólnego sukcesu, a to jest kolejny dzielący komentarz, który mówi wprost, że to dzięki prezydentowi Nawrockiemu Trump tę decyzję podjął - mówiła.
W tle wybory w USA
Matera zwróciła uwagę, że w kontekście wpisu Trumpa są pytania, na które póki co nie znamy odpowiedzi.
- Czy ta decyzja zostanie utrzymana, (...) jakie to będą wojska, kiedy będą rozmieszczone, na jakich zasadach, czy one nie będą przesunięte z innych państw europejskich, bo takie obawy są - wyliczyła wątpliwości.
Pytana, czy chaos wokół wysłania wojsk amerykańskich do Polski może wynikać z gry Trumpa, aby politycznie "coś na tym ugrać w obliczu słabych sondaży, jakie ma obecnie", odpowiedziała: "myślę, że tak".
- Trump się świetnie czuje w ogóle w sytuacji chaosu, w sytuacji niepewności, kiedy wszyscy patrzą na niego, jaką decyzję podejmie - dodała.
Quiz: Nowy Quiz TOK FM. Sprawdź, czy jesteś na bieżąco!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Wskazała, że Trump "będzie obserwował, jakie są nastroje".
- Wiemy, że (...) twardy elektorat MAGA jest generalnie za tym, żeby Stany Zjednoczone zmniejszały swoje zaangażowanie na świecie, jeżeli już, to pilnowały Indo-Pacyfiku, bo tam widzą największe zagrożenie - dodała.
Czwartkowy wpis Trumpa o planowanym wysłaniu dodatkowych pięciu tysięcy żołnierzy prezydent USA opublikował na tle informacji o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady do Polski.
W środę rzecznik resortu obrony USA Sean Parnell potwierdził, że Pentagon zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech.
Dodał, że oznacza to m.in. "opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce".
Żródło: TOK FM, PAP