advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Ostatnie Pokolenie to terroryści? "To politycy uciekają albo wpadają w histerię"

Anna Kiedrzynek
2 min. czytania
02.05.2024 08:12
- Ostatnie Pokolenie podejmuje działania wywrotowe. Kiedy Konfederacja nazywa ich terrorystami, to przypomina mi się, jak sufrażystki i Martina Luthera Kinga też nazywano terrorystami, wrogami numer jeden - mówiła Dominika Lasota z Inicjatywy Wschód w audycji "Popołudnie Radia TOK FM".
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Ostatnie Pokolenie kontynuuje akcje protestacyjne: 22 kwietnia grupa zablokowała fragment ul. Świętokrzyskiej, nieopodal skrzyżowania z ul. Marszałkowską w Warszawie. Trzech z pięciu protestujących przykleiło swoje dłonie do jezdni i zostali siłą usunięci przez policję. W ostatni piątek aktywiści blokowali jezdnię w Alejach Jerozolimskich. Przez zator, który spowodowała ich akcja, w korku utknęła karetka pogotowia. Stołeczna policja opublikowała nagranie z tego zdarzenia i zapowiedziała, że zostanie przekazane do oceny prawno-karnej przez prokuraturę. Aktywiści twierdzą, że przepuścili karetkę i nie zgadzają się z zarzutami ze strony policji.

Grupa znana jest też z innych głośnych akcji: blokowania dwóch warszawskich mostów, przerwania koncertu w Filharmonii Narodowej (zagłuszane przez wciąż grającą orkiestrę aktywistki krzyczały: "To jest alarm. Nasz świat płonie. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może powstrzymać katastrofę klimatyczną") czy oblania barwnikiem spożywczym warszawskiej Syrenki na bulwarach wiślanych.

Politycy uciekają od odpowiedzialności

W audycji "Popołudnie Radia Tok FM" Paweł Sulik wspomniał o tym, że Konfederacja zapowiedziała złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa terroryzmu przez Ostatnie Pokolenie. Dominika Lasota z Inicjatywy Wschód, która także skupia się na kwestiach klimatycznych, stwierdziła, że nie jest tym zaskoczona. - W ogóle nie jestem zdziwiona taką reakcją polityków na protesty i nieposłuszeństwo obywatelskie. To są kontrowersyjne akcje, ale mają takie być - oceniła Lasota.

Jak wskazała, nie bez powodu "ci młodzi ludzie decydują się na takie działania". - Oni mają poczucie, że wiele innych opcji zawodzi. Form aktywizmu jest dużo. My jako Wschód konfrontujemy polityków, chodzimy na komisje, informujemy ludzi. A Ostatnie Pokolenie podejmuje działania wywrotowe. Kiedy Konfederacja nazywa ich terrorystami, to przypomina mi się, jak sufrażystki i Martina Luthera Kinga też nazywano terrorystami, wrogami numer jeden. Jak się walczy o zmianę społeczną, to takie nazewnictwo będzie się pojawiać - tłumaczyła gościni TOK FM.

Kim są aktywiści, którzy oblali syrenkę? 'Niech się wdzierają i krzyczą'

Lasota wyjaśniała, że w takich sprawach konieczna jest przede wszystkim presja na polityków. - Jeżeli nie zgadzamy się z oblewaniem pomnika Syrenki, ale uważamy, że politycy powinni więcej robić z kryzysem klimatycznym, to zwiększajmy swoje wsparcie na rzecz innych ruchów, żeby te skrajne akcje nie były potrzebne Bo aktywiści mają teraz poczucie, że petycje nie przynoszą skutków. Tusk milczy na temat klimatu, a politycy wyśmiewają się z tego. Mamy trudny temat Zielonego Ładu, a politycy uciekają od odpowiedzialności albo wpadają w histerię odnośnie aktywistów. Najbardziej radykalni są politycy, bo mają ten temat gdzieś - podsumowała.