Ukraińskie MSW: Rosyjski atak bombami kasetowymi na Krasnohoriwkę
"Wróg przeprowadził uderzenie z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Tornado-S na dzielnicę mieszkaniową Krasnohoriwki. Rosyjskie wojska zastosowały zabronioną amunicję kasetową. Spadła ona na ulice zabudowy prywatnej" – przekazało ukraińskie MSW w mediach społecznościowych.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy okres samolikwidacji tej amunicji może wynosić nawet 40 lat, a więc przebywanie w ich okolicy grozi śmiercią.
Korzystanie z bomb kasetowych to zbrodnia wojenna
Sygnały o korzystaniu przez Rosję z bomb kasetowych pojawiają się regularnie od początku wojny w Ukrainie. Human Rights Watch potwierdziło użycie amunicji kasetowej w Charkowie podczas ataku 28 lutego, a Amnesty International podało, że przedszkole w północno-wschodniej Ukrainie zostało ostrzelane przy jej użyciu.
Z kolei dziennikarze śledczy z Bellingcat zebrali dowody na użycie przez Rosjan broni kasetowej na terenach mieszkalnych w takich miastach, jak Charków, Chersoń i Odessa.
Korzystanie z amunicji kasetowej jest niedopuszczalne na mocy konwencji przyjętej w 2008 roku w Dublinie. Pod tym zakazem podpisało się 111 państw świata. Wśród nich brakuje jednak Rosji, USA, Ukrainy i Polski. Skąd taka decyzja? Polska nie zdecydowała się na podpisanie konwencji, ponieważ w kraju bez dostępu do broni jądrowej, broń kasetowa jest jedynym środkiem bojowym o szerokim polu rażenia. Niestety to, co czyni ją tak skuteczną, jest również przyczyną, dla której nie powinna być stosowana.
Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->