Ukraiński wywiad: Rosja szykuje prowokacje w Naddniestrzu. Wydrukowali już gazetę z poniedziałkową datą

W ręce ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) wpadł egzemplarz naddniestrzańskiej gazety "Pridniestrowje" datowany na 2 maja. Jest w nim mowa o "krwawych zamachach" podczas majowych świąt, w których zginęły dziesiątki ludzi. Jak podkreśla HUR gazeta została wydrukowana w przeddzień majówki.

Z ustaleń ukraińskiego wywiadu wojskowego wynika, że "Pridniestrowje" z 2 maja zawiera szereg materiałów propagandowych o "krwawych zamachach terrorystycznych, które spadły na Naddniestrza w święta majowe, w wyniku których zginęło kilkadziesiąt osób, w tym dzieci, osoby starsze i kobiety".

"Ponieważ gazeta została wydrukowana w przeddzień świąt, istnieje niebezpieczeństwo, że władze Kremla planują przeprowadzić szereg aktów zastraszania wśród miejscowej ludności, za które tradycyjnie zrzucą odpowiedzialność na Ukrainę i kolektywny Zachód" - ostrzegł HUR w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram.

W separatystycznym Naddniestrzu w ostatnich dniach dochodzi do szeregu incydentów, które Kiszyniów określa jako rosyjskie prowokacje. Chodzi m.in. o ostrzelanie jednego z wojskowych budynków w separatystycznym regionie i wysadzenie dwóch masztów radiowych.

SBU: Rosjanie planowali zestrzelić samolot pasażerski i oskarżyć o to Ukrainę 

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) podała, że zneutralizowała rosyjską grupę dywersyjno-zwiadowczą, która przygotowywała zestrzelenie pasażerskiego samolotu nad terytorium Rosji lub Białorusi. Odpowiedzialnością za atak mieli być obarczeni Ukraińcy.

- Okupanci zamierzali bezpodstawnie oskarżyć Ukrainę i naszych partnerów o atak na samolot. Aby dokonać prowokacji, napastnicy chcieli strzelać do cywilnego samolotu z przenośnej wyrzutni (...) Stinger. Aby ją ukraść i potajemnie wywieźć za granicę, przedstawiciele służb specjalnych kraju agresora zlecili swojej grupie zwiadowczej wykonanie odpowiedniego zadania. Jej działania koordynował Rosjanin Aleksander Tiutieriew, który jest kadrowym współpracownikiem Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (rosyjski wywiad wojskowy, dawniej - GRU - PAP) - wskazał przedstawiciel SBU.

Dywersanci podając się za "patriotycznych ochotników" próbowali nawiązać kontakty z przedstawicielami Sił Zbrojnych Ukrainy. W celu uwiarygodnienia się przekazali ukraińskiemu wojsku rzetelne informacje o położeniu i ruchach oddziałów okupacyjnych złożonych z najemników z Czeczenii, tzw. kadyrowców.

- W przyszłości rosyjscy agenci planowali wykorzystać swoje kontakty do nielegalnego pozyskania zagranicznego przenośnego systemu obrony przeciwlotniczej i przemycenia go do kraju agresora - zaznaczyło SBU, dodając, że podczas operacji specjalnej funkcjonariusze służby zatrzymali wszystkich trzech członków grupy dywersyjno-zwiadowczej.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM