,
Obserwuj
Świat

Maja Chwalińska pokonana. Tytuł dla Rosjanki. "Polka popełniła znacznie więcej błędów"

Redakcja tokfm.pl
2 min. czytania
06.06.2026 17:43

Maja Chwalińska przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale wielkoszlemowego turnieju French Open na kortach ziemnych w Paryżu.

Maja Chwalińska
Maja Chwalińska
fot. Emma Da Silva/Associated Press/East News

- Pierwszy set był emocjonujący, ale drugi odbył się już pod dyktando Rosjanki. Polka popełniła znacznie więcej błędów - ocenił na gorąco po meczu Przemysław Pozowski, reporter TOK FM, który śledził w Paryżu wydarzenia na korcie. 

>>> SŁUCHAJ RELACJI TUŻ PO MECZU! <<<

Finał French Open był pierwszym pojedynkiem Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą. Uchodząca za wielki tenisowy talent Rosjanka, choć sześć lat młodsza, jest bardziej doświadczona i to ona, ze statystycznego punktu widzenia, była faworytką sobotniego starcia.

24-latka z Dąbrowy Górniczej po raz pierwszy dotarła do wielkoszlemowego półfinału, do tej pory w żadnym z czterech największych tenisowych turniejów nie przebrnęła nawet drugiej rundy. W Paryżu zadebiutowała w głównej drabince i jako pierwsza w datowanej od 1968 roku erze open tenisa przeszła w tym turnieju drogę od kwalifikacji do finału.

Z kolei tenisistka urodzona w Krasnojarsku na Syberii już od 2023 roku regularnie występuje w Wielkim Szlemie, a na kortach im. Rolanda Garrosa w półfinale była już dwa lata temu, krótko po 17. urodzinach. W 2025 roku odpadła w ćwierćfinale, podobnie jak w Wimbledonie.

Polka ma w dorobku jedynie dwa tytuły niższej rangi WTA 125, a Rosjanka pięciokrotnie triumfowała w "pełnoprawnych" turniejach, w tym dwa rangi WTA 1000 w Dubaju i Indian Wells w zeszłym roku. W tym sezonie była najlepsza w Adelajadzie i w hali w Linzu, gdzie zmagania toczyły się na nawierzchni ziemnej.

Chwalińska najwyżej w rankingu plasowała się na 113. miejscu, a do imprezy w Paryżu startowała ze 114. W poniedziałek, dzięki występie w finale French Open, zamelduje się jednak na 21. pozycji. Andriejewa jest ósmą rakietą świata, w najbliższym notowaniu będzie szósta, ale najwyżej była klasyfikowana na piątej pozycji.

Wielką różnicę widać także w ich zarobkach. Do rozpoczęcia zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa Polka - według oficjalnego zestawienia WTA - zarobiła 864 030 dolarów, a w Paryżu praktycznie potroiła już tę sumę. Natomiast Rosjanka, która tenisowego abecadła uczyła się w Soczi, a później przeniosła się do Cannes, ma na koncie 9,67 mln USD.

Źródło: PAP 

Redakcja poleca