"Maja przewietrzyła kobiecy tenis". Co teraz czeka Chwalińską?
10 meczów, 9 wygranych i jedna porażka - z takim bilansem Maja Chwalińska kończy tegoroczny French Open. To była wspaniała tenisowa bajka. Mirosław Żukowski, dziennikarz sportowy, podkreślał w TOK FM, że nie możemy po sobotnim finale pozostać z poczuciem niedosytu. Gość Michała Waszkiewicza zwrócił też uwagę na to, jak zapamiętana zostanie w tenisowym świecie Chwalińska.
Maja Chwalińska, choć została pierwszą w sięgającej 1968 roku tenisowej erze open kwalifikantką, która przebiła się do finału turnieju French Open, to nie poszła do końca w ślady Emmy Raducanu. Brytyjka w 2021 startując z podobnej pozycji wygrała US Open.
>>> POSŁUCHAJ RELACJI PRZEMYSŁAWA POZOWSKIEGO TUŻ PO FINALE FRENCH OPEN <<<
Dziennikarz sportowy Mirosław Żukowski zwracał w TOK FM uwagę, że Chwalińska pozostanie w sercach kibiców na całym świecie. Gość wyliczał zalety polskiej tenisistki. Przypomniał, że w wielu spotkaniach Polka nie była faworytką, a potrafiła "wyjść poza schemat". - To się musiało podobać i zostanie zapamiętane - mówił Żukowski.
>>> Czy to jednorazowy sukces Polki? Jaka przyszłość czeka Chwalińską? Co teraz powinna zrobić otoczenie tenisistki? Posłuchaj podcastu! <<<
Źródło: TOK FM