,
Obserwuj
Świat

"Historyczna" pielgrzymka Leona XIV do Hiszpanii. "Pierwszy poważny test"

3 min. czytania
07.06.2026 14:41

- Na razie papież po stąpa bardzo ostrożnie po bardzo kruchym lodzie, zdając sobie sprawę, że nie chce być uwikłany w politykę. Innymi słowy: stroni od polityki, ale polityka nie stroni od niego - mówił w TOK FM Artur Kieruzal, korespondent TVP w Hiszpanii. 

Papież Leon XIV
Papież Leon XIV
fot. ABACA/Abaca/East News
  • Papież Leon XIV z pielgrzymką w Hiszpanii; 
  • "Dziennikarze, ale też watykaniści mówią, że to nie jest tylko religijne wydarzenie, lecz również - a może przede wszystkim -  wydarzenie społeczne i polityczne" - mówił w TOK FM Artur Kieruzal, korespondent TVP w Hiszpanii. 
  • Gość TOK FM zwrócił też w tym kontekście uwagę, że w hiszpańskiej prasie od początku pielgrzymki papieża najczęściej pojawia się pytanie, czy w ogóle amerykański duchowny jest w stanie zrozumieć Europę.

Papież Leon XIV od soboty jest w podróży apostolskiej do Hiszpanii. 

- Dziennikarze, ale też watykaniści mówią, że to nie tylko religijne wydarzenie, lecz również - a może przede wszystkim - wydarzenie społeczne i polityczne. Przede wszystkim dlatego, że Hiszpania jest krajem niezwykle spolaryzowanym, a osią podziału są głównie kwestie imigracji. Lewica i prawica od dawna właściwie nie są w stanie nawiązać dialogu, co zresztą bardzo przypomina sytuację z polskiej polityki -  ocenił w TOK FM Artur Kieruzal, korespondent TVP w Hiszpanii. 

Stąd, jak dodał, w tym kontekście najczęściej przywoływana jest wypowiedź Leona XIV, który po raz kolejny przypomina, że "człowieczeństwo i wiara chrześcijańskiej to nie tylko i wyłącznie modlenie się i uczestniczenie w liturgii, ale przede wszystkim działanie". - Te słowa padły zresztą dzisiaj w samym centrum Madrytu podczas chyba największego zgromadzenia religijnego w Hiszpanii od czasu Jana Pawła II. Mówi się, że w samej procesji uczestniczyło ok. 1,2 mln osób - dopowiedział w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. 

"Stroni od polityki, ale polityka nie stroni od niego"

To czwarta zagraniczna podróż papieża. W zeszłym roku odwiedził Turcję i Liban, w marcu odbył pielgrzymkę do Księstwa Monako, a miesiąc później - do czterech krajów Afryki: Algierii, Kamerunu, Angoli i Gwinei Równikowej. Tym samym Leon XIV podąża śladami Jana Pawła II, który pięciokrotnie odwiedził Hiszpanię, oraz Benedykta XVI, który był w tym kraju trzy razy, ostatnio w 2011 roku. 

Papież Franciszek nigdy nie odwiedził Hiszpanii podczas 12 lat swego pontyfikatu, choć w ostatnich latach mówił, że chciałby udać się na Wyspy Kanaryjskie w związku z kryzysem migracyjnym.

Gość "Magazynu TOK FM" zwrócił w tym kontekście uwagę, że w hiszpańskiej prasie od początku pielgrzymki papieża najczęściej pojawia się pytanie, czy w ogóle amerykański duchowny jest w stanie zrozumieć Europę. - Leon XIV  jest Amerykaninem, ale nie jest postrzegany jako typowy przedstawiciel amerykańskiego kościoła czy nawet Amerykanin, bo przecież przez wiele lat pracował w Ameryce Łacińskiej. Zna język hiszpański. Dobrze rozumie problem imigracji, nierówności społecznych i sekularyzacji. Wszystko to sprawia, że wielu Hiszpanów odbiera go raczej jako papieża transatlantyckiego - podkreślił Artur Kieruzal.

Wskazał też przy tym, że Leon XIV sam unikał tematów, które najbardziej dzielą Europejczyków, a mówił o samotności młodych, kryzysie wspólnoty i odpowiedzialności za ubogich. - Na razie papież po stąpa bardzo ostrożnie po bardzo kruchym lodzie, zdając sobie sprawę, że nie chce być uwikłany w politykę. Innymi słowy: stroni od polityki, ale polityka nie stroni od niego - dodał też korespondent TVP w Hiszpanii. 

Na koniec zastrzegł, że "dla wielu obserwatorów właśnie Hiszpania jest pierwszym poważnym testem dla Leona XIV". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca