,
Obserwuj
Świat

Europejskie media, w tym Agora, pozywają Google. Domagają się 2,1 mld euro

tokfm.pl
2 min. czytania
28.02.2024 17:04
Koalicja 33 europejskich organizacji medialnych z 17 krajów rozpoczęła postępowanie sądowe przeciwko Google. W złożonym w sądzie w Amsterdamie pozwie domaga się odszkodowania w wysokości 2,1 mld euro. Sprawa dotyczy nieuczciwej konkurencji Google w zakresie AdTech, czyli różnych technologii stojących za reklamą internetową.
|
|
fot. Pixabay

Dzisiaj koalicja 33 europejskich organizacji medialnych domaga się odszkodowania w wysokości 2,1 miliarda euro. Pozew został złożony w Sądzie Okręgowym w Amsterdamie.

Chodzi o to, że kiedy użytkownicy Google'a przeglądają strony internetowe, pojawiają się na nich reklamy. Nie są one przypadkowe, a ich dobór jest wynikiem procesu, który działa jak łącznik między użytkownikami internetu, czyli odbiorcami, a reklamodawcami, którzy chcą dotrzeć do potencjalnych klientów. Google ma dominującą pozycję na kluczowych etapach tego procesu. Jest jednocześnie pośrednikiem, licytatorem i agentem sprzedaży. Francuski odpowiednik UOKiKu stwierdził, że ten konflikt interesów doprowadził Google do preferowania własnych narzędzi, co osłabiło konkurencję.

W postępowaniu uczestniczy Agora S.A. oraz dwie spółki z jej grupy kapitałowej: Grupa Radiowa Agory oraz Eurozet. 'Uważamy, że dochodzone roszczenia opierają się na istotnych argumentach prawnych potwierdzonych przez wcześniejsze postępowania antymonopolowe, a zwłaszcza przez prawomocną decyzję francuskiego organu ochrony konkurencji' - czytamy w komentarzu Agory S.A.

'33 europejskie organizacje medialne postanowiły skonsolidować swoje roszczenia odszkodowawcze wobec jednej z największych globalnych korporacji, która przez wiele lat wykorzystywała swoją dominującą pozycję na rynku. Koalicja zdecydowała się złożyć pozew przeciwko Google w Holandii, kluczowej jurysdykcji dla roszczeń o odszkodowania antymonopolowe w Europie. Takie scentralizowane podejście eliminuje konieczność składania wielu pozwów w różnych krajach europejskich, co wiąże się z ryzykiem niespójności i spirali kosztów' - czytamy, z kolei, w informacji przygotowanej przez kancelarię reprezentującą wydawców.