,
Obserwuj
Świat

Putin zabrał głos po wygranych "wyborach". Padło nazwisko Aleksieja Nawalnego

2 min. czytania
18.03.2024 07:34
Władimir Putin w "wyborach" prezydenckich w Rosji pobił dotychczasowy rekord poparcia, zdobywając ponad 87 proc. głosów - wynika z ostatecznych danych opublikowanych na oficjalnej stronie internetowej Centralnej Komisji Wyborczej Federacji Rosyjskiej.
|
|
fot. NATALIA KOLESNIKOVA / AFP

W niedzielę zakończyło się trwające trzy dni głosowanie na prezydenta Rosji. W poniedziałek rano na stronie internetowej Centralnej Komisji Wyborczej Federacji Rosyjskiej pojawiły się wyniki po przeliczeniu głosów z 99,43 proc. protokołów.

Według podanych danych wybory na prezydenta Rosji wygrał oczywiście Władimir Putin, który zdobył 87,32 proc. wszystkich głosów. W ten sposób dyktator pobił rekord poparcia - w wyborach prezydenckich w 2018 roku zdobył niecałe 77 proc. głosów. Putin rządzi Rosją od 24 lat.

Na drugim miejscu znalazł się kandydat Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Nikołaj Charitonow, który otrzymał 4,32 proc. głosów. Trzecie - kandydat partii Nowy Lud Władisław Dawankow z 3,79 proc. głosów. Na czwartym miejscu uplasował się kandydat LDPR Leonid Słucki z 3,19 proc. głosów.

'Nie wiem, kim Putin będzie po tych wyborach'. 'Zachód zapłaci za zaniechania'

Władimir Putin wygłosił przemówienie. Wspomniał o Nawalnym i kpił z opozycji

Władimir Putin późnym wieczorem w siedzibie swojego sztabu wygłosił przemówienie, w którym podziękował wyborcom i "w szczególności wojownikom na pierwszej linii frontu", czyli żołnierzom biorącym udział w agresji na Ukrainę. Przemówienie Putina było transmitowane przez rosyjską telewizję państwową.

Jak relacjonuje niezależny portal Meduza, rosyjski dyktator wspomniał o zmarłym w połowie lutego rosyjskiemu opozycjoniście Aleksieju Nawalnym. Po raz pierwszy od lat Putin wymienił jego nazwisko. - Zrobiłem to pod jednym warunkiem: wymienimy go, ale ma nie wracać do Rosji. Ale kiedy dzieją się takie rzeczy jak ta, nie można z tym nic zrobić. Takie jest życie - dodał. Rosyjskie władze są obwinianie o celowe doprowadzenie do śmierci prześladowanego przez nich opozycjonisty.

Tym samym Putin potwierdził doniesienia współpracowniczki Nawalnego Marii Pewczik. Lider rosyjskiej opozycji - jak informowała - miał zostać uwolniony w zamian za wypuszczenie z niemieckiego więzienia zabójcy Wadima Krasikowa.

Czy Putin jest chory? 'Coś jest nie tak'. Radziwinowicz zdradza, gdzie szukać tropów

Polskie MSZ o wyborach w Rosji

"W dniach 15-17 marca w Rosji odbyły się tzw. wybory prezydenckie; głosowanie odbywało się w warunkach skrajnych represji wobec społeczeństwa, uniemożliwiających dokonanie swobodnego, demokratycznego wyboru" - przekazało w komunikacie polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Wybory te nie mogą być uznane za legalne, wolne, ani uczciwe" - zaznaczono.

Jak podnosiło MSZ, "wybory" - wbrew prawu międzynarodowemu - zorganizowano także na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy: Autonomicznej Republice Krymu i mieście Sewastopolu oraz na terytoriach obwodów: donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego oraz chersońskiego.

"Głosowanie przeprowadzono także w mołdawskim Naddniestrzu oraz należących do Gruzji regionach Cchinwali/Osetia Południowa i Abchazja. Tak zorganizowane 'wybory' nie mogą być uznane za legalne, wolne, ani uczciwe" - czytamy w oświadczeniu MSZ.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>