Zmasowany atak Putina na Kijów. Bomby spadły na szpital dziecięcy. Są ofiary
- Co najmniej 20 osób zginęło w wyniku rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na Kijów w poniedziałek rano - poinformował szef administracji wojskowej stolicy Ukrainy Serhij Popko. Są też ranni.
Armia rosyjska zaatakowała infrastrukturę cywilną, w tym dziecięcą placówkę medyczną w Kijowie. Odłamki rakiet spadły w sześciu dzielnicach stolicy - powiadomiły władze.
W wyniku ataku miał też ucierpieć szpital dziecięcy w Kijowie. - Ten ostrzał wycelował w ludność cywilną, uderzył w infrastrukturę, a cały świat powinien dziś zobaczyć konsekwencje terroru, na który można odpowiedzieć jedynie siłą - napisał w mediach społecznościowych szef administracji prezydenckiej w Kijowie Andrij Jermak.
AFP przypomina, że ostatni raz Kijów został zaatakowany rakietami i dronami w połowie czerwca.
Do ataku rakietowego Rosji doszło też w Krzywym Rogu, rodzinnym mieście prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Tam, jak podają władze, zginęło dziesięć osób.
Wiadomo też, że jedna osoba zginęła w Dnieprze. Również władze Pokrowska w obwodzie donieckim powiadomiły o trzech ofiarach ataku rakietowego.
Dzisiejszy ranek po raz kolejny pokazał, że Rosja to kraj terrorystów i zwyrodnialców. Dziesiątki rakiet wystrzelonych w miasta w godzinach szczytu. Atak na największy szpital dziecięcy w kraju - oświadczył szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko.
Wojsko ukraińskie podało, że Siły Powietrzne zestrzeliły 30 z 38 pocisków wystrzelonych przez rosyjską armię.
Wołodymyr Zełenski w Polsce
Zełensk będzie przebywał w poniedziałek z wizytą w Polsce. Na rosyjski atak zareagowały też polskie siły zbrojne.
"Uwaga, lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej ponownie rozpoczęło ostrzał rakietowy na teren Ukrainy. W związku z kolejną agresywną działalnością Rosjan wszczęto wszystkie niezbędne procedury mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. W południowo-wschodnim obszarze kraju może występować podwyższony poziom hałasu związany z operowaniem w naszej przestrzeni polskiego i sojuszniczego lotnictwa wojskowego. Dowództwo Operacyjne RSZ na bieżąco monitoruje sytuację i jest w gotowości do natychmiastowej reakcji na zagrożenia" - napisało Dowództwo Operacyjne RSZ.