,
Obserwuj
Świat

Tak Rosja chce złamać Ukrainę. "Zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości"

tokfm.pl, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
09.03.2025 20:15
Ukraińska dziennikarka Wiktoria Roszczyna zmarła w rosyjskiej niewoli. Była bestialsko torturowana, schudła do 30 kg. To jedna z poruszających historii, która pokazuje, jak Rosjanie traktują jeńców wojennych i cywilów, których przetrzymują. Najnowsze informacje na ten temat opublikowała w specjalnym raporcie Amnesty International.
|
|
fot. Źródło: ANATOLII STEPANOV/AFP/East News
  • Większość ukraińskich jeńców wojennych przetrzymywana jest w odosobnieniu, a ich rodziny nie mają dostępu do informacji o ich losie, stanie zdrowia ani miejscu pobytu - wynika z nowego raportu Amnesty International;
  • Jakub Szymczak mówił w TOK FM, że Rosja Władimira Putina narusza konwencje międzynarodowe, dotyczące jeńców, choć ten kraj jest ich sygnatariuszem;

O nieludzkich metodach stosowanych wobec ukraińskich jeńców wojennych przez Rosjan opowiadają ci, którym udało się wrócić do Ukrainy. Także media i organizacje pozarządowe zajmują się badaniem i dokumentowaniem działań Rosji. Kilka dni temu poznaliśmy szczegóły tragicznej historii 27-letniej ukraińskiej dziennikarki, która zaginęła w 2023 roku. Wiktoria Roszczyna zmarła w rosyjskiej niewoli, a jak wynika z ujawnionych informacji, była regularnie poddawana torturom. Na ciele kobiety znaleziono ślady ran kłutych. Z ujawnionych przez ukraińskie media ustaleń wynika, że Roszczyna schudła do 30 kilogramów.

Rosjanie torturują. "Wojna psychologiczna"

Amnesty International opublikowała nowy raport na temat ukraińskich jeńców wojennych i cywilów, którzy przetrzymywani są przez Rosjan. Organizacja dokumentuje "tortury, długotrwałe przetrzymywanie w odosobnieniu, wymuszone zaginięcia i inne formy nieludzkiego traktowania, jakich rosyjskie władze dopuszczają się wobec ukraińskich jeńców wojennych i osób cywilnych przetrzymywanych w niewoli". Jak podkreśla Amnesty International, według prawa międzynarodowego są "to zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości".

- Oceniamy to jako swego rodzaju wojnę psychologiczną ze społeczeństwem ukraińskim. Ponieważ trzymanie ludzi w takiej niepewności jest straszne - powiedział w "Pierwszym programie" Radia TOK FM Jakub Szymczak z Amnesty International. Podkreślił, że w takich warunkach "łatwiej torturować przetrzymywane osoby", bo nie mają one kogo poinformować o doświadczanej przemocy.

Rosyjskie władze chcą złamać "ducha walki społeczności ukraińskiej". - Mówimy o zaginionych ponad 50 tys. osób personelu wojskowego i 15 tys. cywilów. To ogromna liczba ludzi i ich rodzin, które są przerażone i nie wiedzą, co się dzieje. Chodzi o zastraszenie społeczności ukraińskiej - podkreślił rozmówca Wojciecha Muzala.

Wojna w Ukrainie. Rosja łamie konwencje międzynarodowe

Przetrzymanie jeńców wojennych bez kontaktu z rodzinami i niedopuszczanie organizacji międzynarodowy jest łamaniem konwencji międzynarodowych, których stroną jest także Rosja. - Do niewoli trafiają osoby ranne i nie są im podawane leki przeciwbólowe, brak jest kontaktu z lekarzem - wyliczał gość TOK FM.

Raport powstał na podstawie wywiadów przeprowadzonych od stycznia do listopada 2024 roku ze 104 osobami w Ukrainie. Swoimi historiami podzieliło się pięciu byłych ukraińskich jeńców wojennych, członkowie rodzin 38 jeńców wojennych, członkowie rodzin 23 Ukraińców "zaginionych w szczególnych okolicznościach", 28 wcześniej przetrzymywanych cywilów i ich rodzin oraz 10 rosyjskich jeńców wojennych przetrzymywanych obecnie w Ukrainie. Szymczak powiedział, że dotarcie do tych osób w sytuacji konfliktu "było bardzo trudne". - Ale nasi badacze są do tego wyszkoleni i wykonują bardzo dobrą pracę - podkreślił przedstawiciel Amnesty International.