,
Obserwuj
Świat

Kto nowym papieżem? "To będzie raczej Franciszek II niż Jan Paweł III"

PAP
4 min. czytania
22.04.2025 07:46
- Nowy papież to będzie raczej Franciszek II niż Jan Paweł III lub Benedykt XVII - powiedział publicysta Tomasz Terlikowski. Zdaniem eksperta największe szanse mają kardynałowie z Włoch Pietro Parolin i Matteo Zuppi lub pochodzący z Filipin kard. Luis Antonio Tagle.
|
|
fot. TED ALJIBE/AFP/East News

 

  • Papież Franciszek zmarł w wielkanocny poniedziałek o godz. 7.35;
  • Franciszek miał 88 lat, był w trakcie rekonwalescencji po ciężkim zapaleniu płuc. Duchowny z Argentyny był pierwszym papieżem z Ameryki Południowej. Na czele Kościoła stał 12 lat;
  • Jak ocenia publicysta Tomasz Terlikowski, największe szanse na zostanie następnym papieżem ma m.in. obecny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin.

 

Konklawe rozpocznie się po pogrzebie papieża Franciszka. Kto zostanie nowym papieżem?  Zdaniem Tomasza Terlikowskiego obserwacja składu kolegium kardynałów pozwala stwierdzić, że następca papieża Franciszka będzie kontynuował linię swojego poprzednika. - 79 procent kardynałów-elektorów, czyli tych, którzy będą decydować o tym, kto zostanie kolejnym papieżem, zostało wybranych przez Franciszka. Należy więc przypuszczać, że nowy papież to będzie raczej Franciszek II niż Jan Paweł III lub Benedykt XVII - ocenił.

Terlikowski wyjaśnił, że papież Franciszek odszedł od zasady, którą kierowali się zarówno Benedykt XVI, jak i Jan Paweł II, przyznając kapelusze kardynalskie nie tylko metropolitom, ale też zwykłym biskupom diecezjalnym.

- Przyjęcie klucza "kardynalskich metropolii" sprawiało, że za pontyfikatu Jana Pawła II czy Benedykta XVI kardynałami zostawali hierarchowie o różnych poglądach, zarówno konserwatywni, jak i liberalni, w związku z tym skład kolegium był bardziej zróżnicowany. Franciszek odszedł od tego zwyczaju. Nie kreował kardynałów spośród biskupów przeciwnych jego linii - zastrzegł.

'Mówi się, że idziemy w kierunku schizmy'. Kościół po Franciszku się rozpadnie?

Terlikowski przyznał, że wśród kardynałów nominowanych przez papieża Franciszka jest również grupa takich, którzy otrzymali kapelusz na przykład ze względu na zasługi na polu duszpasterstwa i wśród nich są hierarchowie o poglądach konserwatywnych. Stanowią jednak zdecydowaną mniejszość, dlatego - zdaniem publicysty - pontyfikat następcy papieża Franciszka będzie raczej kontynuacją linii poprzednika.

- Ponadto są w Kościele miejsca, w których reprezentanci najbardziej postępowego skrzydła są z perspektywy Zachodniej Europy bardzo konserwatywni. Tak wygląda sytuacja w krajach afrykańskich - dodał.

 

"Do rozłamu może doprowadzić zbyt mocne wychylenie się w którąkolwiek ze stron"

 

Terlikowski zastrzegł, że następny papież może być nieco ostrożniejszy we wprowadzaniu reform. - W Watykanie coraz częściej mówi się, że Kościół potrzebuje pewnego uspokojenia tempa zmian. Zdaniem części komentatorów tempo narzucone przez Franciszka było za duże - zaznaczył.

Według publicysty Kościół jest mocno podzielony wewnętrznie, a nowy papież będzie musiał balansować pomiędzy skrzydłami konserwatywnym i liberalnym. - Papież Franciszek nie mógł nie wprowadzać zmian, ponieważ to doprowadziłoby do schizmy w łonie Kościoła. Z tego samego powodu nie mógł - jak chcieliby postępowi katolicy - wprowadzać zmian szybciej. Ktokolwiek zostanie teraz papieżem, będzie musiał ostrożnie stąpać nad przepaścią. Do rozłamu w Kościele może doprowadzić zbyt mocne wychylenie się w którąkolwiek ze stron - ocenił.

 

Kto następnym papieżem?

 

Zdaniem Terlikowskiego najczęściej wymienianym kandydatem na następcę Franciszka jest obecny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin. - Jest on wytrawnym dyplomatą, niewątpliwie wpisującym się w linę papieża Franciszka, a jednocześnie dużo bardziej ostrożnym i wyważonym. Do tego udowodnił, że potrafi dogadać się z osobami o różnych poglądach - zaznaczył.

Jak wskazał, wymienianym na drugim miejscu kandydatem jest obecny przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch i metropolita boloński kard. Matteo Zuppi. - To kandydat duszpastersko bardzo bliski Franciszkowi - duszpasterz ludzi ulicy, zaangażowany we współpracę ze Wspólnotą Sant’Egidio. Ma on jednak opinię bardzo postępowego hierarchy, przez co jego kandydatura może być blokowana przez konserwatywnych kardynałów z globalnego południa - powiedział.

Jak mówił Terlikowski, na giełdzie nazwisk pojawiają się również kandydaci z innych kontynentów, na przykład arcybiskup Kinszasy, przewodniczący rady afrykańskich episkopatów kard. Fridolin Ambongo. Zdaniem publicysty ma on nikłe szanse, ponieważ z perspektywy Zachodu ma poglądy zbyt tradycyjne, choć na tle innych biskupów afrykańskich wydaje się wręcz postępowy.

- Od lat na wszystkich możliwych listach papabile pojawia się nazwisko filipińskiego kard. Luisa Antonio Tagle. Bardzo mocno promował go sam papież Franciszek. Jednak jego szanse zmalały, po tym jak został odwołany z funkcji szefa Catritas Internationalis - zastrzegł. Dodał, że na liście pojawia się także nazwisko metropolity Budapesztu kard. Pétera Erdo. Jednak według publicysty węgierski kandydat ma małe szanse, ponieważ "nie jest kandydatem środka".

Dlaczego nie chcą młodego papieża? 'Wiemy, jak wygląda 'realpolitik''

 

Czterech Polaków na konklawe

 

Zgodnie z konstytucją apostolską "Romano Pontifici eligendo" wydaną przez papieża Pawła VI w 1975 r. w konklawe powinno brać udział do 120 kardynałów, którzy nie ukończyli 80. roku życia. Liczba ta nie jest jednak ściśle przestrzegana. Obecnie na świecie żyje 252 kardynałów, z których 135 ma prawa elektorskie, czyli prawo wybrania nowego papieża, kiedy Stolica Apostolska jest wolna (łac. sede vacante).

Wśród kardynałów mających prawo wyboru nowego papieża jest czterech Polaków: kard. Stanisław Ryłko, kard. Kazimierz Nycz, kard. Konrad Krajewski i kard. Grzegorz Ryś. Najstarszy z nich - kard. Ryłko - w lipcu skończy 80 lat i tym samym straci prawo elektorskie.

Papież Franciszek zmarł dzień po tym, jak w Niedzielę Wielkanocną udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi. Jezuita kard. Jorge Mario Bergoglio został wybrany na 266. papieża 13 marca 2013 r. Jego pontyfikat trwał 12 lat i cztery miesiące.

Posłuchaj: