Polska podpisała dziwaczną antyaborcyjną deklarację. "Porozumienie fundamentalistów ponad podziałami"

"Polska wraz z Stanami Zjednoczonymi, Brazylią, Węgrami i ponad 30 krajami podpisuje dziś z dumą Deklarację Genewską" - poinformowało MSZ. Brzmi to poważnie, jednak wystarczy się wczytać w dokument, aby zauważyć, że deklaracja to kuriozum. W TOK FM jej treść analizowali redaktor Jakub Janiszewski i prawniczka Agata Bzdyń.
Zobacz wideo

"Minister Zbigniew Rau wyraził w imieniu Polski poparcie dla Deklaracji ws. Konsensusu Genewskiego podpisanej dziś przez ponad 30 państw. Deklaracja podkreśla fundamentalne znaczenie ochrony życia, rolę rodziny w społeczeństwie i prawo kobiet do życia w zdrowiu" - cpodało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Twitterze.

Rau mówił w krótkim filmie zamieszczonym na Twitterze, że Polska popiera deklarację, ponieważ "wierzymy, że rodzina ma fundamentalne znacznie dla każdego silnego społeczeństwa, a każda kobieta zasługuje na życie w zdrowiu". "Razem jesteśmy silniejsi" - stwierdził Rau.

Co znajduje się w dokumencie? M.in. stwierdzenie, że rodzina jest naturalną i podstawową komórką społeczeństwa i ma prawo do ochrony ze strony społeczeństwa i państwa. Sygnatariusz zgodzili się też, że "w żadnym przypadku nie należy promować aborcji jako podstawowej metody planowania rodziny" oraz że "wszelkie środki lub zmiany związane z aborcją w systemie opieki zdrowotnej mogą być określone jedynie na szczeblu krajowym lub lokalnym zgodnie z krajowym procesem legislacyjnym". 

Deklaracji postanowił się przyjrzeć dziennikarz TOK FM Jakub Janiszewski. Uderzyło go, że dokument ma "bardzo dziwną konstrukcję".  - Ta deklaracja składa się właściwie z samych cytatów z dokumentów, konwencji, deklaracji oraz planów i programów ONZ powycinanych i połączonych w jakąś nową całość - dziwił się redaktor.

Przykładowo fragment mówiący o tym, że "aborcja nie może być uznawana za metodę planowania rodziny" pochodzi z programu działania przyjętego w 1994 r. po Międzynarodowa Konferencja ONZ d.s. Ludności i Rozwoju w Kairze.

- To był przełomowy dokument jeśli chodzi o prawa reprodukcyjne kobiet, bo właściwie wprowadzał to pojęcie do międzynarodowego systemu prawnego. Tam rzeczywiście jest punkt, który się zaczyna od stwierdzenia, że aborcja nie może być podstawowym narzędziem planowania rodziny. Ale autorom chodzi przede wszystkim o to, że aborcja w krajach, gdzie jest kiepski system ochrony zdrowia jest przeprowadzana w taki sposób, że stanowi zagrożenie dla życia kobiet -tłumaczył Janiszewski.

Dziennikarz TOK FM dodał, że w dalszej części dokument opisuje, jak można ograniczyć śmiertelność kobiet m.in. dzięki promowaniu antykoncepcji. - Bo rzeczywiście aborcja nie może być podstawową metodą planowania rodziny. Musi nią być szeroko dostępna antykoncepcja - podsumował.

Radczyni prawna Agata Bzdyń, którą Janiszewski gościł w audycji, zauważyła, że "środowiska fundamentalistyczne od lat prowadzą kampanię, która ma doprowadzić do tego, aby przejąć język praw człowieka - co widzimy tutaj w warstwie językowej". Dodała, że ma tu na myśli m.in. międzynarodowe chrześcijańskie porozumienie "Agenda Europe", do którego należy Ordo Iuris. 

Bzdyń zaznaczyła również, że "status tego dokumentu jest żaden". - Nie ma mocy prawnej z punktu widzenia prawa międzynarodowego - podkreślała.

A skąd osobliwy pomysł, żeby posklejać deklarację z cytatów z innych dokumentów? - Środowiska, o których wspomniałam usiłują się legitymizować w ten sposób. Twierdzą, że one wcale nie mówią niczego nowego, tylko to, co już jest - wyjaśniła prawniczka.

Bzdyń zwróciła również na listę sygnatariuszy deklaracji, która jej zdaniem "wygląda dość egzotycznie". - Jak widać jest to porozumienie ponad podziałami fundamentalistów z kręgów islamu i fundamentalistów katolickich.

Deklaracja został podpisana przez: Polskę, USA, a także Królestwo Bahrajnu, Białoruś, Benin, Brazylię, Burkina Faso, Kamerun, Demokratyczną Republikę Konga, Republikę Konga (Kongo-Brazzaville), Dżibuti, Egipt, Królestwo Eswatini, Gambię, Haiti, Węgry, Indonezję, Irak, Kenię, Kuwejt, Libię, Nauru, Niger, Oman, Pakistan, Arabię Saudyjską, Senegal, Sudan Południowy, Sudan, Ugandę, Zjednoczone Emiraty Arabskie, i Zambię.

DOSTĘP PREMIUM