Marek Suski o inwigilacji Pegasusem: To były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku

Opozycja w sejmie liczy głosy by - wbrew woli PiS - powołać komisję śledczą ws. Pegasusa. Tymczasem Marek Suski, poseł tej partii, przyznał w czwartek, że takowa komisja nie miałaby co robić, bo "mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z księżyca".
Zobacz wideo

Opozycja mobilizuje siły w Sejmie by - wbrew woli PiSu  powołać komisję śledczą ws. Pegasusa. Wniosek, który przygotował Paweł Kukiz dotyczy działalności służb od 2005 roku, czyli badane byłyby też czasy pierwszego rządu PiS oraz PO-PSL.

Rządzący bagatelizują sprawę. Marek Suski, poseł PiS, uważa, że komisja nie zostanie powołana, a przy okazji zdradza skale inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. - Mówienie o jakiejś masowej inwigilacji to jest w ogóle jakiś wymysł z księżyca. Bo to były niewielkie ilości, nieprzekraczające kilkuset osób w ciągu roku - powiedział w czwartek poseł PiS Marek Suski.

Następnie polityk przyznał, że niektóre służby mówiły, że miały "dosłownie poniżej dziesięciu nawet w trakcie roku tych działań operacyjnych, na wniosek prokuratorów, za zgodą sądu".

PiS kusi Kukiza

Główny temat konferencji Suskiego nie dotyczył jednak Pegasusa. Poseł PiS zapowiedział w czwartek przygotowanie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Zmiany mają dotyczyć zwiększenia czasu, w którym stacje radiowe prezentują polska muzykę. Zgodnie z propozycją, miesięcznie radia miałyby przez 50 proc. czasu (obecnie jest to 33 proc.) przeznaczonego na muzykę emitować twórczość polskich wykonawców. Minimum 80 proc. polskiej muzyki ma być nadawane w godzinach 5-24.

Komentatorzy twierdzą, że taki pomysł jest niejako "kuszeniem" Kukiza, który przed wejściem do polityki był muzykiem i mógłbym skorzystać na takim rozwiązaniu. Choćby w kontekście przychodów z tantiem. Kukiz we wpisie na Facebooku przekazał, że w środę "przelotem" rozmawiał na korytarzu z Markiem Suskim w obecności posła Jarosława Sachajki.

Kukiz napisał, że podczas rozmowy z Suskim powiedział, że "pomysł zwiększenia udziału polskojęzycznej muzyki w tzw. publicznych mediach jest jak najbardziej ok, bo media publiczne mają ustawowy obowiązek promowania polskiej kultury". "Powiedziałem też, że radia prywatne to zupełnie co innego i w nich obecny 30 proc. udział polskiej muzyki jest wystarczająco duży. Przedyskutować zaś trzeba jedynie to, że większość puszczana jest w nocy, kiedy ludzie śpią" - napisał Kukiz.

Na Facebooku napisał też, że powiedział Suskiemu, iż pomysł ustawowego narzucenia 50 proc. polskiej muzyki w radiach prywatnych absolutnie mu się nie podoba i jest przekonany, że jego zdanie podziela większość ludzi. "Zapytany wówczas przez Marka Suskiego, czy ustawę poprę odpowiedziałem, że w stosunku do rozgłośni publicznych kierunek jest dobry, ale jeśli chodzi o prywatne - absolutnie nie. I że poza tym muszę najpierw zapoznać się dokładnie z całością projektu, by wyrazić poparcie albo dezaprobatę podczas głosowania" - podkreślił we wpisie Kukiz.

"Na dziś za taką ustawą, której jakieś ogólne założenia poznałem bym nie zagłosował. Nie rozumiem więc skąd słowa Marka Suskiego o moim rzekomym poparciu... Dobrej Nocy" - napisał Kukiz.

Kukiz dołączył do wpisu także fragment artykułów na jednym z portali. "Suski pytany, czy nowy projekt zmian w ustawie medialnej to ukłon w stronę Pawła Kukiza odparł, że nikt się nikomu nie kłaniał. Przyznał jednak, że rozmawiał o tym projekcie z liderem Kukiz '15. Powiedział, że jest za tym i popiera ten pomysł - dodał"- przytoczył fragment materiału Kukiz.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM