"To jest to wszystko, co robił Hitler". Prof. Kowal o planie Putina, by "unicestwić dużą grupę osób, które budowały Ukrainę"

Prof. Paweł Kowal - powołując się na rozmowy z dobrze poinformowanymi osobami w Kijowie - mówił w TOK FM, że Rosjanie chcą jeszcze w nocy okrążyć Kijów i wejść do stolicy Ukrainy. Mówił o planie "unicestwienia" ludzi, którzy budowali niepodległość. - Wielu obywateli zaangażowanych w życie społeczne dostało informacje, że powinni opuścić Ukrainę - powiedział poseł KO.
Zobacz wideo

Zdaniem prof. Pawła Kowala rosyjska agresja na Ukrainę i argumenty, którymi tłumaczył atak Władimir Putin, pokazują, że prezydent Rosji "jest dziś dyktatorem, jak Hitler w 1939 roku". - I dopóki sobie tego nie uświadomimy, to będziemy popełniali błędy - ocenił gość TOK FM.

Kowal uważa, że Putna można powstrzymać jedynie siłą. Skończył się czas na rozważania i analizowanie. - Jego współpracownicy, bliscy muszą poczuć, że ryzykują życie swoje i bliskich, swoje majątki np. na Lazurowym Wybrzeżu czy w Londynie - ocenił.

Jaki plan ma Władimir Putin na najbliższe godziny? - Po rozmowach z kilkoma osobami na Ukrainie, które są dobrze zorientowane, mogę powiedzieć tak: prawdopodobnie chodzi im o to, żeby jeszcze tej nocy okrążyć Kijów, wejść do stolicy i unicestwić dużą grupę osób, które brały udział w ruchu niepodległościowym, budowały niepodległość Ukrainy - mówił rozmówca Karoliny Lewickiej.

- Wielu obywateli zaangażowanych w życie społeczne dostało informacje z różnych źródeł na Zachodzie, że powinni opuścić Ukrainę. Ja sam znam i biorę udział w aktywnej pomocy takim osobom, żeby mogły się ukryć - poinformował.

- To jest to wszystko, co robił Hitler. Czym się to różni od planów mordowania profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego (podczas II wojny światowej)? To są te najgorsze kalki i żeby właściwie odpowiedzieć Putinowi, trzeba to zrozumieć i nie mieć złudzeń. Bo złudzenia będą prowadziły do nieszczęścia - ostrzegał poseł KO.

Atak Rosji na Ukrainę

Rosja nad ranem w czwartek (24 lutego) zaatakowała Ukrainę. Jak stwierdził Władimir Putin, rozpoczęła się "operacja wojskowa" w Ukrainie. Wkrótce po jego wystąpieniu wybuchy było słychać w wielu miastach Ukrainy, m.in. w Kijowie i Mariupolu.

Według oficjalnych informacji ukraińskich władz w wyniku walk zginęło kilkudziesięciu żołnierzy. Są też doniesienia o zabitych cywilach.

Rosyjski atak na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

DOSTĘP PREMIUM