Europa walczy z pożarami. Gorzej niż w 2025? "Sytuacja jest jeszcze poważniejsza"
Pożary stają się problemem dla kolejnych państw zachodniej Europy. We Francji ogień strawił już 42 tysiące hektarów lasów, w Hiszpanii od początku roku to 175 tysięcy hektarów. - Fale upałów przeżywamy jako uderzenie ciepła, ale one zostawiają ślady. Tym śladem jest to, że ekosystemy są bardzo wysuszone i podatne na na tego typu zjawiska - mówił w TOK FM prof. Bogdan Chojnicki.
Teraz problemy mają Grecja i Portugalia. W związku z potężnym pożarem lasu służby zarządziły w środę ewakuację mieszkańców na greckiej wyspie Paros. Ogień zagraża kilku miejscowościom.
Poważne pożary do tej pory oszczędzały Grecję. Ale, jak podkreślają miejscowe media, służby wyciągnęły wnioski z poprzednich trudnych lat. Grecy mają obecnie 85 samolotów gaśniczych, 18 tys. strażaków zawodowych i sezonowych. System wczesnego ostrzegania wspierają cztery satelity i 100 dronów.
Ponad tysiąc strażaków walczy obecnie z kilkoma pożarami w północnej Portugalii. Walka z żywiołem nadal trwa we Francji i w Hiszpanii. - Całe szczęście ewakuacja w naszym mieście została rozpoczęta na czas. Dzięki temu nie było ofiar - mówili pierwsi ewakuowani mieszkańcy centralnej Hiszpanii, którzy powoli mogą wracać już do swoich domów. Jeśli nie spłonęły - w niektórych miejscowościach tak stało się nawet z kilkudziesięcioma domami.
- Rok 2025 był opisywany jako bardzo dolegliwy, spłonęło wtedy przynajmniej milion hektarów powierzchni. Straty, jeżeli dobrze pamiętam, zanotowane na poziomie 50 miliardów euro. Tym razem wygląda na to, że sytuacja jest jeszcze poważniejsza - mówił w "TOK 360" prof. Bogdan Chojnicki, klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Jak porównywał, milion hektarów to tyle, co obszar województwa opolskiego (9412,47 km²).
- Fale upałów przeżywamy jako uderzenie ciepła, ale one zostawiają ślady. Tym śladem jest to, że ekosystemy są bardzo wysuszone i podatne na na tego typu zjawiska. Walka, szczególnie w wysokich temperaturach, jest dodatkowo utrudniona - przekonywał gość Filipa Kekusza.
- Dopóki nie spadnie deszcz, będziemy mieli pogorzeliska - podkreślał Chojnicki. I dotyczy to głównie krajów śródziemnomorskich. - Zgodnie z przewidywaniami, które od dawna przedstawiają naukowcy, to są kraje, gdzie natężenia pożarów będą narastały wraz ze wzrostem temperatury. Zmiana klimatu w "Śródziemiu" to przede wszystkim intensyfikacja pożarów - podkreślił.
Źródło: TOK FM