"Dużo szpitali upadnie". W PiS narasta bunt przeciwko reformie Niedzielskiego

Już nie tylko samorządy, lecz także posłowie PiS zasiadający w komisji zdrowia chcą, by rządowy projekt ustawy o modernizacji szpitali wyrzucić do kosza - pisze "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

"Minister Adam Niedzielski nazywa projekt ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa ;konstytucją dla szpitali'. Ma powstać Agencja Rozwoju Szpitali, która podzieli je na cztery kategorie - od najlepszej do najgorszej. Jedynym kryterium ma być sytuacja finansowa. ARS będzie przygotowywać plany naprawcze, rozdzielać miliardy na inwestycje, decydować, gdzie zamknąć oddział, a nawet cały szpital, a także gdzie zwalniać lub przenosić personel" - pisze "GW".

Wskazuje, że do lecznic kategorii D, czyli właśnie najgorszej, oraz kategorii C Agencja wyśle nadzorcę (w przypadku szpitali przekształconych w spółki będzie to zarządca). Jeśli dyrektor nie będzie wypełniać jego poleceń, Agencja będzie go mogła odwołać bez pytania samorządu o zdanie. Nadzorca będzie też mógł zaciągać zobowiązania w imieniu szpitali, ale nie będzie za nie odpowiadać, a od jego decyzji nie będzie się można odwołać.

Gazeta cytuje opinię Andrzeja Płonki, starosty bielskiego i przewodniczącego Związku Powiatów Polskich, który wypowiedział nt. projektu Niedzielskiego. - Przez 24 lata, odkąd przywrócono samorządność powiatom, radziliśmy sobie ze szpitalami. Były różne formy przekształceń, połączeń, ale upadłości nigdy nie było. My się tutaj nie chcemy sprzeczać, czy ten projekt jest zły, czy dobry. My mówimy, że ta ustawa jest zupełnie niepotrzebna. Ona tylko pogorszy sytuację. Dużo szpitali upadnie, a my uważamy, że powinny trwać - powiedział.

"Agencja Dobijania Szpitali"

"Dyrektorzy już od dawna mówią o ARS 'Agencja Dobijania Szpitali'. Jeśli ustawa wejdzie w życie, pozbawi dyrektorów samodzielności w podejmowaniu decyzji, a samorządy - realnej władzy nad szpitalami. Nawet szpitale z kategorią A i B będą się musiały podporządkować agencji, żeby otrzymać pieniądze na inwestycje. Jak się dowiadujemy, ustawa budzi duży niepokój w PiS - zwłaszcza tam, gdzie dotychczas partia ma najwięcej zwolenników, czyli na przykład na Podkarpaciu" - podaje "GW".

Dziennik pisze, że w Ministerstwie Zdrowia wykonano symulację "kategoryzacji", w wyniku której na 574 szpitale 30 otrzymało kategorię D, z czego trzy właśnie na Podkarpaciu: w Lesku, Sanoku i Ustrzykach Dolnych. "To i tak jeszcze nie najgorzej. Aż dziewięć szpitali z 30, którym nadano kategorię D, jest w województwie śląskim. A na Mazowszu takich szpitali jest pięć: Powiatowe Centrum Zdrowia w Otwocku, szpital w Pruszkowie, Wojewódzki Zespół Publicznych Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Warszawie, Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, czyli szpital na Banacha. Dla dwóch ostatnich placówek zagrożenie likwidacją jest jednak iluzoryczne - to duże i zbyt znaczące placówki. Co innego szpital gdzieś na 'krańcu świata', na przykład w Ustrzykach Dolnych" - dodaje gazeta.

DOSTĘP PREMIUM