Polska wystąpi do Niemiec o reparacje wojenne. Kaczyński ujawnił, o jaką kwotę chodzi

Jarosław Kaczyński ogłosił w czwartek, że Polska będzie się domagała wypłaty odszkodowania od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. - Taki jest nasz cel, wpisujący się w całą koncepcję odbudowy normalności, jeśli chodzi o funkcjonowania państwa polskiego - mówił prezes PiS. - Chodzi o to, by uzyskać odszkodowania za to wszystko, co Niemcy, państwo niemieckie, naród niemiecki uczynił Polsce w latach 1939-45 - podkreślił Kaczyński.
Zobacz wideo

PiS w 83. rocznicę ataku faszystowskich Niemiec na Polskę przedstawia raport o stratach wojennych poniesionych przez Polskę w czasie II wojny światowej. Prace nad nim trwały pięć lat. Prezentację prowadził znany z telewizji publicznej Krzysztof Ziemiec.

- Dzień przedstawienia raportu jest nie tylko aktem prezentacji pewnej dokumentacji, jest także decyzją, podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym. Chodzi o to, by uzyskać odszkodowania za to wszystko, co Niemcy, państwo niemieckie, naród niemiecki uczynił Polsce w latach 1939-45. Taki jest nasz cel, wpisujący się w całą koncepcję odbudowy normalności, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa polskiego - mówił Jarosław Kaczyński na początku uroczystości, podkreślając, że to obowiązek, który powinien być zrealizowany przez Polskę już dawno.  

- Wiemy, że wchodzimy na drogę, która będzie trwała długo i nie będzie łatwa. Nie zapowiadamy szybkich sukcesów. Ale jesteśmy przeświadczeni, że któregoś dnia odniesiemy tutaj sukces i żadne propozycje, które już padają - wspólnych niewielkich przedsięwziąć z niemieckim udziałem - nie mogą być tutaj przyjmowane - zastrzegł przy tym prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wskazał, że za wypłatą odszkodowań przemawia kilka przesłanek. - Wiele państw uzyskało odszkodowania od Niemiec. Polska - nie - wskazał. I dodał, że "kompleks niższości nie może być podstawą żadnej dobrej polityki państwowej, narodowej".

- Niemcy napadli na Polskę i uczynili nam ogromne szkody. Okupacja miała charakter niebywale wręcz zbrodniczy, niesłychanie wręcz okrutny i spowodowała efekty, które w wielu wypadkach trwają po dziś dzień. Nie możemy na tym przechodzić do porządku dziennego tylko dlatego, że komuś się wydaje, że Polska jest w jakiejś szczególnej, radykalnie niższej pozycji niż inne kraje, a Polacy niż inne narody - mówił.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał też, że straty Polski - wyliczone "konserwatywną metodą" - to ponad 6 bilionów 200 mld zł. - To suma całkowicie możliwa do udźwignięcia dla gospodarki niemieckiej i nieobciążająca jej w żaden nadmierny sposób - zapewnił.

- W tej sumie bardzo poważną część stanowi odszkodowanie za śmierć przeszło 5,2 mln polskich obywateli. Nie wzięto pod uwagę zbrodni popełnionych przez Rosjan - zastrzegł też, podkreślając, że "bardzo poważna część tej grupy to obywatele polscy narodowości żydowskiej lub Polacy pochodzenia żydowskiego".

- Nie mogliśmy przyjąć w tych rachunkach reguły etnicznej, byłby to element działań o charakterze rasistowskim. Odrzuciliśmy to zdecydowanie. Jeśli państwo Izrael byłoby zainteresowane jakimś udziałem w tym przedsięwzięciu, oczywiście z odpowiednimi skutkami finansowymi, to jesteśmy na tego rodzaju rozmowy otwarci - zadeklarował prezes PiS.

Jarosław Kaczyński zaznaczył na koniec, że raport jest dokumentem "otwartym" i może być w przyszłości uzupełniany.

Premier: Pamięć i przestroga 

- Polacy mieli być w większości eksterminowani. Ta akcja była realizowana przez Niemców od początku wojny. Doszło do zbrodni na narodzie, niewinnych ludziach - mówił z kolei premier Mateusz Morawiecki, także obecny na prezentacji raportu. I podkreślił, że oprócz tego Polska straciła także szanse rozwojowe.

- Elity, które straciliśmy, inżynierowie, którzy nie wynaleźli swoich wspaniałych wynalazków, naukowcy, którzy nie byli w stanie przekuć swoich myśli w czyn, bo zostali zamordowani, ale też cała gospodarka, całe państwo polskie, które nie mogło się normalnie rozwijać - wyliczył Mateusz Morawiecki.

Premier zastrzegł też, że raport w sprawie strat poniesionych przez Polskę w wyniku agresji Niemiec "to wielki krok, by odzyskać zadośćuczynienie ze strony Niemiec". - Niemcy ponoszą odpowiedzialność jako całe społeczeństwo -  podkreślił.

-  Historia się nie kończy, różni zbrodniarze mogą chcieć dopuszczać się kolejnych zbrodni, tak też się dzieje. Brak ukarania zbrodniarzy, brak rekompensaty, odszkodowań, brak poniesienia odpowiedzialność zachęca do kolejnych zbrodni tych, którzy sądzą, że będą bezkarni. Bo przecież największa zbrodnia wobec ludzkości -  II wojna światowa - nie została we właściwy sposób osądzona - dodał premier, podkreślając, że "to pamięć i przestroga, także dla przyszłości".

Raport został przygotowany przez funkcjonujący w poprzedniej kadencji parlamentu - od września 2017 r. - Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej, którym kierował poseł Mularczyk. Nad raportem pracowało ok. 30 naukowców - historyków, ekonomistów, rzeczoznawców majątkowych - oraz 10 recenzentów.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM