Zmasowany rosyjski atak na Kijów. Uszkodzony poważnie wieżowiec mieszkalny. 4 osoby nie żyją
Cztery osoby zginęły, a 58 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Kijów; w mieście doszło do poważnych zniszczeń – poinformował we wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko. W Dnieprze śmierć poniosło sześć osób, liczba poszkodowanych wynosi obecnie 36.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda sytuacja po ataku Rosji na Kijów?
- Czy są ofiary śmiertelne?
Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko przekazał na Telegramie, że w ogniu stanął dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny, najprawdopodobniej po tym, jak odłamki zestrzelonego drona spadły na dach. Poinformował też o dużym pożarze w dzielnicy Podił.
"W dzielnicy Obołon palą się samochody trafione przez spadające odłamki. Pożary wybuchły też w dwóch miejscach, w tym jeden w pobliżu przedszkola" - napisał Kliczko. Dodał, że według wstępnych doniesień dwie osoby zostały ranne.
W kolejnym wpisie Kliczko przekazał, że pożar wybuch też w 24-piętrowym wieżowcu mieszkalnym, który został poważnie uszkodzony. Są informacje o mieszkańcach uwięzionych pod gruzami. Zdaniem mera Kijowa w ataku Rosji zginęły co najmniej cztery osoby. "W stolicy rannych zostało 58 osób. Czterdzieścioro spośród nich, w tym dwoje dzieci, trafiło do szpitala. Cztery osoby zginęły" - napisał.
Zmasowany rosyjski atak
Jak informuje Reuters, tysiące kijowian schroniło się na stacjach metra i w innych tymczasowych schronieniach.
Wcześniej, w poniedziałek w wieczornym nagraniu wideo prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uprzedzał o możliwym zmasowanym rosyjskim ataku i apelował do mieszkańców, aby zwracali pilną uwagę na alarmy.
Rosja w ubiegłym tygodniu ostrzegła, że zamierza dokonywać "systematycznych uderzeń na wojskowe cele i centra decyzyjne w Kijowie" i wezwała cudzoziemców, w tym dyplomatów, do wyjazdu z miasta.
Ma to być odpowiedź na atak ukraińskich dronów na okupowanym rejonie ługańskim na wschodzie Ukrainy, w którym miało zginać 21 osób. Kijów zaprzeczył, jakoby dokonał takiego ataku.
Gubernator położnego na północnym wschodzie Ukrainy obwodu charkowskiego, Ołeh Syniehubow, przekazał, że w rezultacie rosyjskich nocnych ataków co najmniej sześć osób zostało rannych, w tym 11-letnia dziewczynka.
Źródło: PAP, fot.Oleksii Chumachenko/REPORTER/East News