"Świąteczne iluminacje schowamy do magazynów". Samorządy ws. gigantycznych podwyżek "odbijają się od ściany"

Musimy wprowadzić radykalne oszczędności: wyłączać oświetlenie uliczne w godzinach nocnych, zrezygnować z otwierania zimą lodowiska, a być może też krytej pływalni. Iluminacje świąteczne na ulicach włączymy tylko w grudniu, a 31 grudnia ją schowamy. Bo od 1 stycznia wchodzą w życie nowe, gigantyczne stawki za prąd - mówił w TOK FM prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński.
Zobacz wideo

Rząd premiera Morawieckiego oficjalnie skierował do przedstawicieli samorządowców propozycję, żeby gminy i miasta zajmowały się sprzedażą węgla indywidualnym odbiorcom – poinformował w TOK FM Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa i sekretarz Związku Miast Polskich. Jak dodał, ten pomysł zaskoczył samorządy wszystkich szczebli. - Bo rząd chce, żeby gminy i miasta odpowiadały za to, by węgiel znalazł się w domu każdego, kto go potrzebuje. To nie jest zadanie samorządów, żeby handlować węglem i robić konkurencję dla prywatnych przedsiębiorców czy spółek skarbu państwa, które są za to odpowiedzialne! – podkreślił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

W jego ocenie problem polega również na tym, że węgla w składach nie ma, dlatego rządowy pomysł i tak nie może wypalić. O co więc chodzi? - Gdybyśmy przyjęli tę propozycję, rząd miałby w nas winnego braku węgla. Prawdopodobnie była to próba włączenia samorządów w odpowiedzialność za klęskę rządu. To jest kosmiczna propozycja! Widać, że jak rząd sobie nie radzi z kryzysem i konkretnym dramatem, to biegnie po ratunek do samorządów. Bo one są lepiej zorganizowane – stwierdził i dodał, że przedstawiciele samorządowców jednoznacznie odmówili przedstawicielom premiera Morawieckiego.

"Iluminacje świąteczne schowamy do magazynów"

Prezydent Ciechanowa mówił również, że koszty energii, jakie będzie musiało ponieść jego miasto, wzrosną od przyszłego roku nawet siedmiokrotnie. Dlatego będzie musiał wprowadzić radykalne oszczędności: wyłączanie oświetlenia ulicznego w godzinach nocnych, zrezygnować z otwierania zimą lodowiska, a być może też krytej pływalni. - Iluminacje świąteczne na ulicach włączymy tylko w grudniu, a 31 grudnia ją schowamy do magazynów, bo od 1 stycznia wchodzą w życie nowe, gigantyczne stawki za prąd – tłumaczył.

Podkreślił, że te problemy dotyczą też innych miast w Polsce, dlatego ich włodarze proszą rząd o wsparcie. - Ale on nie ma dla nas zrozumienia. Odbijamy się od ściany. Rozważamy więc protest przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów - powiedział.

Wyjaśniał, że samorządowcom chodzi o to, by rząd zwrócił uwagę na to, co robią zależne od niego spółki energetyczne. - Bo to one proponują te gigantyczne taryfy za prąd. A to ceny spekulacyjne, nie realny koszt produkcji energii w Polsce! Już widzę przyszłoroczne konferencje prasowe szefów rządowych spółek, którzy pokazują swoje świetne wyniki. A one będą wynikały z wydrenowania budżetów przedsiębiorców, samorządów i po części obywateli – podsumował gość Karoliny Lewickiej.

DOSTĘP PREMIUM