Podgrzane nastroje to zwycięstwo Putina. "Rosja robi wszystko, aby Polakom obrzydzić Ukraińców"
Wiele wskazuje na to, że rosyjska dezinformacja przyczyniła się do pogorszenia relacji polsko-ukraińskich - stwierdził w TOK FM Grzegorz Rzeczkowski, dyrektor Centrum Badań nad Dezinformacją Uniwersytetu Civitas. Chodzi o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak dezinformacja wpływa na relacje polsko-ukraińskie?
- Co łączy katastrofę smoleńską z obecną sytuacją w Polsce, któa związana jest z antyukraińskimi nastrojami?
- Jakie działania Rosji wpływają na to, że rośnie niechęć wobec Ukraińców?
- Rosja miesza w relacjach polsko-ukraińskich, a efektem jest ciągle spadające poparcie Polaków dla Ukraińców i rosnąca niechęć - mówił w "Poranku TOK FM" dyrektor Centrum Badań nad Dezinformacją Uniwersytetu Civitas Grzegorz Rzeczkowski. Zgodził się z oceną prowadzącego rozmowę Jacka Żakowskiego, który stwierdził, że Putinowi udała się operacja "kopania głębszego rowu" pomiędzy Polską a Ukrainą.
Rzeczkowski zwrócił uwagę na brak informacji ze strony polskich służb o możliwych atakach dezinformacyjnych związanych z presją, by odebrać Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy. - Jesteśmy na wojnie kognitywnej. To jest trochę tak, jakby w rzeczywistości prawdziwej wojny leciały do nas pociski lub drony, a wojsko nie informowało, żeby się przygotować. Nie rozumiem tego - zaznaczył gość Jacka Żakowskiego.
Analiza treści w internecie pokazała, że apele dotyczące odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu pojawiały się już maju. Rozpowszechniały je osoby o nastawieniu prorosyjskim i antyukraińskim. Takie pomysły pojawiały się też w rosyjskich i białoruskich mediach.
W opinii gościa TOK FM polskie służby - zwłaszcza kontrwywiad - są w stanie przeciwdziałać i informować o atakach dezinformacyjnych. - Mają możliwości, kompetencje i pełną wiedzę na temat tego, kto za tym stoi i po co to robi - stwierdził, przypominając, że w ostatnich dniach zostało aresztowanych kilka osób organizujących antyukraińskie demonstracje w Polsce. - Sam zadaję sobie pytanie, dlaczego służby tak niechętnie informują o zagrożeniach - przyznał.
Mechanizm od czasów katastrofy smoleńskiej
Dyrektor Centrum Badań nad Dezinformacją Uniwersytetu Civitas wskazał, że eksperci już parę lat temu ostrzegali, że Rosja robi wszystko, żeby Polakom obrzydzić Ukrainę. A obecnie - po tym, jak Zełenski nadał nazwę "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej w Ukrainie - pojawiły się niemal od razu w polskiej infosferze głosy rodzimych radykałów. - Narrację o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu podchwyciły takie osoby jak Leszek Miller i cytowały wprost konta powiązane z kremlowską propagandą. Spirala zaczęła się nakręcać - wyjaśnił Grzegorz Rzeczkowski.
- Ten mechanizm widać od czasów teorii spiskowych ws. katastrofy smoleńskiej. Tam też prorosyjscy aktywiści jako pierwsi wskazywali, że doszło do zamordowania prezydenta po to, żeby wbić klin między Polaków i pogłębić polaryzację w polskim społeczeństwie - przypomniał ekspert. To - jak ocenił gość Jacka Żakowskiego - znów się Kremlowi udało. - Nie wyciągnęliśmy wniosków z tego łomotu informacyjnego, który dostajemy od Rosji. To jest najbardziej bolesne, że uderzamy głową w tę samą ścianę - podsumował ekspert.
Źródło: TOK FM